Tyle w Polsce piszemy o "deregulacji" sovieckich pomników ale trzeba na to spojrzeć na zimno i w świetle umów międzynarodowych i polskiego prawa.
Kwestie ochrony miejsc pamięci pomiędzy RP a FR reguluje UMOWA między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Federacji Rosyjskiej o grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji, sporządzona w Krakowie dnia 22 lutego 1994 r. (Dz. U. z dnia 21 października 1994 r.) Dz.U.94.112.543 http://www.radaopwim.gov.pl/media/pliki/ochrona_grobow_rosja.pdf
Jej:
Artykuł 1
1. Niniejsza umowa reguluje współpracę Stron w zakresie rozwiązywania wszelkich spraw
związanych z ustalaniem, rejestracją, urządzaniem, zachowaniem i należytym utrzymaniem miejsc
pamięci i spoczynku - polskich w Federacji Rosyjskiej i rosyjskich w Rzeczypospolitej Polskiej - żołnierzy i
osób cywilnych poległych, pomordowanych i zamęczonych w wyniku wojen i represji, zwanych dalej
"miejscami pamięci i spoczynku". Postanowienia niniejszej umowy obejmują także sprawy związane z
ekshumacją szczątków zwłok i godnym ich pamięci ponownym pochowaniem.
Z akapitu wynika, że umowa reguluje kwestie związane z "miejscami pamięci i spoczynku". Cyli traktuje o miejscach spoczynku, które są jednocześnie miejscami pamięci ofiar. Nie ma w niej mowy o "miejscach pamięci" jako takich, bez związku z miejscami spoczynku.
Umowa nie reguluje miejsc "pamięci" jako miejsc śmierci ofiar czy, dajmy na to miejsc gdzie przyszła ofiara się urodziła, wstąpiła do komsomołu, zjadła obiad albo opalała na plaży. O tym ta Umowa nie mówi ani słowem.
Wiążą się z tym pewne konsekwencje prawne:
- Umowie nie podlegają wszelkie samodzielne pomniki "pamięci" np. śmierci generała Czernichowskiego w okolicach Pieniężna.
- Tym bardziej, wzmiankowanej umowie, nie podlega (nie jest jej przedmiotem) "pomnik 4 śpiących w Warszawie".
- Co najmniej manipulacją są rozpowszechniane przez prezydentkę Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz informacje, jakoby pomnik śpiących podlegał ochronie prawnej w kontekscie omawianej umowy.
- Jeśli spojrzeć z tej perspektywy to nagle znikają "przeszkody prawne" w sytuacji, gdyby samorządy chciały takie obiekty przenosić albo burzyć.
:-)
Komentarze
Pokaż komentarze (4)