W tym rok przeżywam Święta Bożego Narodzenia inaczej, niż do tej pory odwiedzając mojego Brata za oceanem.
Jest to o tyle ważne doświadczenie, że nie miałem z nim dobrych kontaktów, gdy piłem, pewnie dlatego, że wiele tu zepsuł mój ojciec. Dopiero po jego śmierci zaczęliśmy się dogadywać i to wtedy dowiedziałem się, że mój brat jest homoseksualistą. Poznałem jego partnera i to jest prawdziwa wyjątkowość tych świąt, bo nikomu z mojej rodziny nie było to dane.
Jestem jednak dumny, bez niepotrzebnej pychy, że to mnie Brat zaufał i to mnie pokazał tę część swojego życia. Jestem wdzięczny Bogu, Jakkolwiek Go Pojmuję, że dolecieliśmy tutaj, że mogliśmy brać udział w przygotowaniach i wpisać się jakoś w codzienność tutaj.
Nieważne są prezenty - ważna związana z nimi radość dzieciaków. Nieważne różnice kulturowe, a możliwość ich przełamania.
Wesołych Świąt!



Komentarze
Pokaż komentarze