We Wspólnocie nauczyłem się wielu rzeczy. W tym zrozumiałem dwie prawdy: Bóg, Jakkolwiek Go Pojmuję, nie nakłada na moje barki więcej, niż mogę unieść, oraz Dostaję od Boga Jakkolwiek Go Pojmuję nie to, czego chcę, a to, czego mi potrzeba.
To ważne odkrycia. Dzięki temu nauczyłem się cieszyć z tego, jak jest a nie czuć się rozczarowanym, że wyszło nie tak, jak sobie życzyłem. Nie znaczy to oczywiście, że nie spotykają mnie rozczarowania, zdarzają się jak każdemu, bo wciąż zdarza mi się posiadać nierealne oczekiwania.
I wciąż mam tendencję do marzeń na jawie, wymyślania scenariuszy i układania sytuacji, które są dla mnie ważne.
Nauczyłem się jednak modlić przed ważnymi spotkaniami, wydarzeniami, a nawet w ich trakcie. Gdy coś nie idzie, gdy coś nie wychodzi, gdy czegoś nie umiem - odzyskuję dzięki temu spokój. A może pogodę ducha, o którą się modlę.



Komentarze
Pokaż komentarze