Mojego Boga, Jakkolwiek Go Pojmuję, bardziej utożsamiam ze Wszechświatem, wszechogarniającą i wszechprzenikającą Mocą niż z miłością. Pewnie dlatego, że w swoim życiu przez kilka lat byłem ministrantem i napatrzyłem się na różne rzeczy śpiewając przy tym Bóg jest miłością, nadzieją naszą (jeśli dobrze się to przebija przez moje wspomnienia).
Owszem, tę Moc, Wielką Zasadę Wszechświata, mógłbym również nazwać miłością - bo teraz miłość rozumiem dużo szerzej. Nie mam już wynaturzonego jej obrazu, nie utożsamiam z kobietą czy nawet tylko z seksem.
Wiem, że miłość jest potężną siłą, która potrafi budować wspaniałe rzeczy. Jest motywacją i wielowymiarową wartością. Być może to tyle, co moje pojmowanie Boga, Jakkolwiek Go Pojmuję.
Niech Moc będzie z Wami!



Komentarze
Pokaż komentarze