Wiele lat miałem wypaczone rozumienie miłości. Przede wszystkim nie odróżniałem miłości od seksu. Z drugiej strony każdą kobietę, z którą uprawiałem seks, kochałem. Nawet, jeśli trwało to jedną noc.
Jednym z powodów, dla których piłem alkohol było to, że nie radziłem sobie z uczuciami. Właściwie to odsuwałem je od siebie i nie chciałem przeżywać.
Wczoraj byliśmy z Żoną i Synkiem na ciepłych źródłach. Na zewnątrz mieli wystawione jaccuzzi. Usiedliśmy sobie w nim i deszcz padał na twarz mojej Żony. Potem bawili się w basenie, a ja patrzyłem i pomyślałem sobie, że jestem szczęśliwy. Wracając, zebraliśmy po drodze starszego Syna. Wszedł do samochodu, cały przemoczony, ale uśmiechnięty po wygranym meczu. A potem zjedliśmy obiad, który zrobiliśmy sami.
Myślę, że tak wygląda miłość. I na tym polega.



Komentarze
Pokaż komentarze