Gdy wskazujesz na kogoś palcem, pamiętaj, że cztery pozostałe wskazują ciebie - powiada popularny tekst w AA.
Jak u wielu alkoholików, palec zwykle wskazywał na mnie, pod warunkiem, że chodziło o o przyjemne sprawy. Ja zasługiwałem na najlepsze traktowanie. Ja powinienem coś dostać. Ja…. Zawsze ja.
Byłem w swoim centrum zainteresowania, bo też ja najbardziej cierpiałem. Ja odczuwałem największy ból. Ja zawsze miałem niefart i ja doświadczałem najtrudniejszych przeżyć.
To ja zawsze chciałem być w centrum uwagi. To ja chciałem grać pierwsze skrzypce w każdym towarzystwie. To ja potrzebowałem potwierdzenia swojej wartości u innych. Ja chciałem, żeby wszyscy mnie lubili.
Myślę, że mój egocentryzm wynikał z niedoceniania siebie. Żeby pokazać sobie swoją wyimaginowaną wartość stawiałem gościom w knajpie, uwodziłem kolejne dziewczyny i piłem niesamowite ilości alkoholu.
Dziś przestałem udawać i potwierdzać swoją zajebistość. Dziś uważam, że po prostu jestem fajnym facetem. Dziś wiem, że nie da się dogodzić wszystkim.


Komentarze
Pokaż komentarze