Warto pamiętać początki i warto pamiętać o elementarnych zasadach. Na przykład programie HALT.
Warto też czasem przełamać stereotypy, na przykład „24 godziny”. Odbyłem ostatnio arcyciekawą rozmowę z przyjacielem właśnie na temat życia dziś, tu i teraz.
Z jednej strony rozumiem ten koncept, bardzo pomagał mi na początku. Nie wyobrażałem sobie niepicia do końca życia, potrafiłem jednak wyobrazić sobie niepicie jednego dnia. W ośrodku nauczyłem się pisać co rano: Dziś nie napiję się alkoholu , a potem wieczorem potwierdzać: Dziś nie napiłem się alkoholu.
Z drugiej jednak strony czasem we Wspólnocie „24 godziny”, oznacza mniej więcej: „nie planuj”. A ja lubię mieć marzenia, lubię mieć plan.
Pomyśl, jak dziś możesz przygotować się do tego, co jutro - powiedział mi kiedyś pewien alkoholik. Przemawia to do mnie, podobnie jak cytat z Marii Czubaszek, który dostałem wraz z kawą (taka tradycja lokalnej kawiarni): Są dwa dni, którymi nie należy się przejmować. To wczoraj i jutro. Dlatego dziś kupuję euro, bo kiedyś pojadę na wakacje.


Komentarze
Pokaż komentarze