Zawsze fascynował mnie przyrząd zwany sferą armilarną, inaczej astrolabium. Kręciło się to w sposób dla mnie niezrozumiały, z pozoru chaotyczny, a jednak rozumiałem, że musi za tym stać jakaś głębsza logika.
Podobnie z moją Siłą Wyższą - zawsze wiedziałem, że jest jakiś Bóg. W AA zrozumiałem, że to Bóg Jakkolwiek Go Rozumiem, moje własne pojmowanie. Lubię swojego Boga Jakkolwiek Go Pojmuję nazywać Wielką Zasadą Wszechświata. Astrolabium jest modelem sfer niebieskich i tak samo Wielki, Boski Plan wygląda dla mnie z pozoru chaotycznie i niezrozumiale.
Głęboko wierzę, że ten plan sięga daleko poza mnie i to zarówno jeśli chodzi o moją fizyczność jak i mój czas. Dlatego nie rozumiem.
Po tych wszystkich latach, gdy próbowałem zrozumieć jak to działa - powiedział na swojej rocznicy przyjaciel - dotarło do mnie, że tu nie ma nic do rozumienia.
Dziś powiedział mi co innego: Nie wolno mylić miłości z litością. Pewnie kiedyś zrozumiem, po co.


Komentarze
Pokaż komentarze