Co alkoholik może dać innemu alkoholikowi? - pyta często mój przyjaciel. - Opowieść - odpowiada sobie.
Są osoby, których słucham z zainteresowaniem. Są takie, których słucham. A są takie, które, gdy tylko zaczynają mówić - automatycznie się wyłączam.
Staram się słuchać nowych opowieści. W końcu nawet głupcy i ignoranci. Czasem się nie da.
Słucham zatem co nieco wybiórczo, bo nie interesuje mnie kto z kim pił, co pił, gdzie pił, jak pił, ile wypił. Mam to za sobą, a jeśli ktoś te opowieści snuje od kilku lat to znaczy, że wciąż w tym tkwi. Pławi się w przeszłości i przypomina sobie te chwile, na które narzeka. Rozumiałbym to u początkującego, który wiele rzeczy chce z siebie wyrzucić.
Wolę słuchać opowieści o tym, co się dzieje teraz. Że ktoś pierwszy raz leciał samolotem. Że wybrał się na kajaki z przyjaciółmi ze Wspólnoty. Że zobaczył ciekawą wystawę. Zachwycił się przyrodą podczas spaceru po lesie. Że dzięki niepiciu może odwieźć dzieci na trening.
- Co robisz z tym, że nie pijesz? I co robisz właśnie dlatego? - to pytanie również często zadaje mój przyjaciel.


Komentarze
Pokaż komentarze