Cały czas myślę, co napisałem rok temu. I to jest uczciwa myśl. Nie było prosto się do tego przyznać. Przed Wami, lecz jeszcze bardziej opornie szło mi przyznanie się przed sobą.
Prawda często jest niewygodna i dlatego często się ją przemilcza lub wypiera, oczywiście mówię o swoim doświadczeniu, zarówno własnym jak również obserwowaniu innych.
To, że podczas terapii oraz na mityngach AA nauczyłem się przyznawać do różnych rzeczy przed sobą, nie znaczy, że przychodzi mi to łatwo.
Czasem z tą uczciwością nie jest prosto. Tak samo jak we Wspólnocie mogę dziewczynom powiedzieć, że są piękne. Nazywam je „ślicznymi”, „dziewczętami” i tym podobne. Zwykle spotykam się ze zrozumieniem. W mojej firmie to samo zostałoby uznane za niesmaczne, co najmniej. Istnieje szansa, że zostałoby poczytane za napaść.
Gram zatem różne role, zastanawiając się, gdzie mogę co powiedzieć. Dlatego wobec innych czasem nie jestem całkowicie uczciwy wobec innych. Nie chodzi o to, że chcę kogoś oszukać. Bardziej chodzi o to, by kogoś nie zranić. I czasem powiedzieć to, co chce usłyszeć.


Komentarze
Pokaż komentarze