Zdenerwowanie i niepokój często idą w parze. Niepokój często powoduje zdenerwowanie. Zdenerwowanie często powoduje niepokój.
Ja bardziej nie lubię przeładowania. Sytuacji, gdy wiele się dzieje, wszyscy coś chcą i wszystko trzeba przygotować na już, natychmiast, w tym momencie. Staram się unikać takich sytuacji, tym niemniej nie mogę przygotować siebie na wszystko. Tym bardziej nie zmienię otoczenia, nie jestem w stanie kontrolować wszystkiego wokół.
Próbuję się skupić. Czasem po prostu wstaję, wychodzę na chwilę. Czasem robię sobie krótki spacer.
Czasem się modlę.
Uspokaja mnie mantra, odmawianie w kółko kilku linijek. Takich, jak Modlitwa o Pogodę Ducha.
Przyjaciel powiada, że jego Bóg go lubi. Ja czuję się przez Boga polizany. Bo Mój Bóg, Jakkolwiek Go Pojmuję nigdy nie daje mi na ramiona więcej, niż jestem w stanie znieść. Przyjaciółka powiedziała mi ostatnio: Jeśli wydaje ci się, że nie dasz rady to masz rację. Wydaje ci się.
No cóż.


Komentarze
Pokaż komentarze