Nie mam służby i wielokrotnie powtarzałem, co sądzę o niektórych służbach. Podobnie zresztą mam z Dziewiątą Tradycją: AA jako takie nie powinno nigdy stać się organizacją. Jakoś te wszystkie intergrupy, jednoznacznie mi się kojarzą.
Jak zawsze podkreślam, nie mam zamiaru czegokolwiek podkopywać, czegoś niszczyć. Nawet psuć autorytetu. Moje poglądy są moje i nie mam zamiaru się tłumaczyć z tego powodu, że je mam.
Wspólnota AA jest dla mnie pomocą, nie celem. Gdy ktoś poprosi mnie o pomoc - nie odmawiam, a przynajmniej się staram. W tym wszystkim chcę również dbać o siebie. Na mityng może przyjść każdy i nikomu nie odmówię pomocy. Poza mityngiem jednak to ja wybieram z kim i kiedy się spotykam. Z kim chcę spędzać więcej a z kim mniej czasu.
Mam do tego prawo i cieszę się, że do tego dojrzałem.Są tacy, którzy potrzebują służby. Kiedyś może i mnie to będzie potrzebne.


Komentarze
Pokaż komentarze