Jak już pewnie wspominałem, całe życie pracuję w IT. Dziś to już dużo mniej ważne, wszystko jest w okienku „Szukaj”, dostępnym z każdego miejsca, natomiast kiedyś trzeba było umieć obsługiwać aplikację. Ba, nawet były do nich dołączane instrukcje. Powstawały książki tłumaczące niuanse. I nie było tak dostępnego internetu. Wielokrotnie, podczas rozmów o pracę, w samej pracy słyszałem pytanie: Czy umiesz to obsługiwać?
Zawsze odpowiadałem: Jeszcze nie.
A potem siedziałem, kombinowałem, szukałem, sprawdzałem, eksperymentowałem. Zostało mi to zresztą do dziś. Myślę też, że nauczyło mnie to swego rodzaju „języka informatyki”, dzięki czemu dziś, gdy mam przygotować prompt, „czuję” jak to zrobić.
Wychodzę z założenia, że nie ma co czekać. Jeśli istnieje możliwość zrobienia czegoś, nauczenia się, spróbowania, nie ma co czekać. Dlatego codziennie wysyłam swoją porcję informacji dla świata, również przez tego bloga, codziennie poświęcam choć pół godziny na kurs, codziennie staram się próbować nowych doświadczeń, nowych potraw.
Świat jest taki ciekawy.


Komentarze
Pokaż komentarze