Wznowienie "Akwarium" oraz polskie wydanie książki "Wysadzić Rosję" stały się okazją do spotkań ze specjalistami w dziedzinie rosyjskich slużb specjalnych - byłym agentem sowieckiego wywiadu wojskowego Wiktorem Suworowem oraz historykiem Jurijem Felsztyńskim. Obaj, pytani przeze mnie podczas wywiadów o przewidywania na temat przyszłości Rosji, byli zaskakująco zgodni: po zakończeniu kadencji Putina w 2008 roku prezydentem zostanie kolejny kagiebista, zdecydowanie ostrzejszy i bardziej betonowy od obecnej głowy państwa. Ktoś, kto będzie miał znacznie więcej do powiedzenia niż Putin, uważany przez obu Rosjan za marionetkę służb. Ostre, autorytarne rządy mają skończyć się w 2016 roku, a tęskniący za zmianami rosyjscy obywatele mają wybrać na prezydenta pierwszego prawdziwego demokratę, niezwiązanego z byłym komunistycznym reżimem. Stałoby się to blisko trzydzieści lat po rozpoczęciu pieriestrojki. Czy uda się tak szybko dotrzeć do Kanaan?
Poranne uściślenie: expressis verbis o możliwości wybrania w 2016 roku demokratycznego prezydenta mówił Jurij Felsztyński, Suworow wyrażał przekonanie, że po prezydenturze kagiebisty przyjdzie pora na poważne zmiany spowodowane ogromnym niezadowoleniem obywateli rosyjskich.


Komentarze
Pokaż komentarze (12)