wodnica wodnica
80
BLOG

vaclav.havel@volny.cz

wodnica wodnica Polityka Obserwuj notkę 21
Panie Prezydencie,
Czuję się osobiście przez Pana znieważona.
Podczas wizyty w Krakowie powiedział Pan, że w naszym kraju przyspieszone wybory powinny się odbyć w obecności międzynarodowych obserwatorów. Tak jakby Polska była krajem totalitarnym bądź zarządzanym w sposób autorytarny. Zrównał Pan państwo demokratyczne z takimi krajami jak Kuba, Korea Północna czy Białoruś. Potraktował Pan w ten sposób państwo, które od 8 lat należy do NATO, a od 3 lat, podobnie jak Czechy, do Unii Europejskiej. Kraj, w którym od upadku PRL nie ma więźniów politycznych, w którym wybory odbywają się demokratycznie, w którym panuje wolność słowa i wyznania, wolność zgromadzeń i stowarzyszania się, w którym przestrzegane są prawa człowieka. 

Panie Prezydencie,
Kocham mój kraj i cieszę się, że jest wolny i niepodległy. Moja mama nigdy za czasów PRL nie należała do partii socjalistycznej, choć mogłoby to ułatwić życie jej i trójce dzieci, które samotnie wychowywała. Całą rodziną przeżywaliśmy ze wzruszeniem podpisanie porozumień sierpniowych w 1980 roku, a mama natychmiast zapisała się do Solidarności po powstaniu związku. Ja z kolei, po wprowadzeniu stanu wojennego, rozprowadzałam nielegalne, opozycyjne publikacje w mojej szkole średniej. Dziś jestem dumna, że mogę wychowywać własną córkę w kraju wolnym i niepodległym, a jednocześnie zdaję sobie sprawę jak ulotna może być wolność i jak wielu działań potrzeba, by kraj niegdyś socjalistyczny przekształcił się w społeczeństwo obywatelskie korzystające z dobrodziejstw gospodarki wolnorynkowej.

Panie Prezydencie,
Polska nie miała szczęścia do polityków, którzy, jak w Czechach, dokonaliby lustracji na początku transformacji ustrojowej kraju. Nie mieliśmy, jak Niemcy, Instytutu Gaucka i nie odsunęliśmy postkomunistów od władzy na wiele lat. Nasz Instytut Pamięci Narodowej istnieje zaledwie od 1998 roku. Polscy postkomuniści uwłaszczyli się na państwowym majątku, a wiele ich zbrodni nie zostało rozliczonych. Jeszcze po 1989 roku dochodziło w naszym kraju do mordów na tle politycznym z udziałem "nieznanych sprawców". Próbę takiego zamachu przeżył m.in. obecny premier Jarosław Kaczyński.

Polska nadal nie jest krajem doskonałym, ale staje się państwem coraz bardziej przyjaznym dla swoich obywateli. Każdy z nich, po ukończeniu 18 roku życia, ma prawo oddawać swój głos w wolnych wyborach. W 2005 roku obywatele Polski wybrali, po 10 latach prezydentury postkomunisty, byłego opozycjonistę Lecha Kaczyńskiego na stanowisko Prezydenta. Nie objął on swojego urzędu wskutek zamachu stanu, lecz dzięki głosom polskich obywateli. Wybory parlamentarne z kolei wygrała partia Prawo i Sprawiedliwość. Nie wskutek oszustw przy urnach wyborczych - tak zagłosowali obywatele, którzy dość mieli postkomunistów przy władzy. Normalna kolej rzeczy - ugrupowania, które się nie sprawdziły, przegrały wybory. Polacy zagłosowali na tych, którzy obiecali walkę z korupcją, przestępczością zorganizowaną, obronę polskiej racji stanu i szacunek dla wszystkich obywateli, także tych gorzej sytuowanych, którzy nie umieli odnaleźć się w nowej rzeczywistości wolnorynkowej. I, mimo ogromnych niedoskonałości, obecny rząd dotrzymuje swoich przedwyborczych obietnic w zaskakująco dużym stopniu.

Osobiście uważam, że po raz pierwszy od wielu lat z tak dużą determinacją chroniona jest polska racja stanu. I jest to doceniane także przez obserwatorów zagranicznych, szczególnie tych nielewicowych, jak choćby komentatorzy "Neue Zurcher Zeitung". 

Panie Prezydencie,
Przypuszczam, że został Pan wprowadzony w błąd przez kogoś, kto z pewnością może w Polsce wyrażać swoje niezadowolenie z obecnego rządu i prezydentury. Za głoszenie publiczne takich poglądów nic temu człowiekowi (lub ludziom) nie grozi. Może krytykować i oskarżać, patrzeć władzy na ręce, także podczas wyborów. Ja również miałam prawo wyrażać swoje niezadowolenie z prezydentury postkomunisty Kwaśniewskiego czy rządów postkomunisty Millera. Szanowałam jednak sprawowane przez nich urzędy, ponieważ zostali oni, podobnie jak teraz prezydent Kaczyński i PiS, wybrani w demokratycznych wyborach.

Proszę, żeby i Pan, Panie Prezydencie, szanował wybór polskich obywateli i ich prawo do rządzenia się samodzielnie we własnym kraju. I proszę nas, Polaków, nie obrażać sugestiami, które stawiają nasze państwo na równi w Białorusią czy innymi krajami, w których nie są szanowane prawa człowieka, a wybory odbiegają od demokratycznych standardów. 

Z poważaniem
Magdalena Walusiak
wodnica
O mnie wodnica

Zajmuję się opowiadaniem historii. W pracy najpierw szukam interesujących wątków, a potem składam je w możliwie najbardziej atrakcyjną opowieść: artykuł o miejscu, człowieku lub zjawisku. Czasem czytam, a potem pytam autora o szczegóły, budując kolejną historię - samej opowieści i spotkania, które w trakcie tej opowieści się toczy. Szperam w przeszłości i próbuję opowiedzieć historię mojej rodziny, dzieląc się tą pasją z moją Mamą. A czasem trafiam na historię, która chce być opowiedziana jako ballada lub cały musical. Siadam wtedy i piszę, z przerwami na chodzenie i sen, bo w rytmie kroków słowa chętniej do mnie przychodzą, a czasem potrafią się wyśnić.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka