Dawno, dawno temu, za górami, za lasami, za straconymi bloegrami, był sobie NOSG*. Czyli że [noł-es-gie]. Czyli blogerzy, którzy zostali pozbawieni możliwości przez przytłaczającą większość Salonowców (którzy w większości nie zdawali sobie sprawy z podstępu administracji saloonu). Oryginalny NOSG został skasowany na fali ruchów partyzanckich i piwnicznych - sprawdźcie: http://salon24.pl/nosg.
Jednak życie nie znosi próżni. Objawił się nowy NOSG, na razie u RedPilla:
Jak ktoś nie wierzy, niech sprawdzi, wystarczy kliknąć obrazek...
Rodzi się jednak podejrzenie, że nie tylko RedPill ma swój NOSG. Sprawdźcie. Czy ktoś ma swój własny NOSG? Strach myśleć, jakie będą skutki...
Wpisz: swójadres.salon24.pl/nosg
*No Obecność Salon Główny
Niezależnie od powyższego NOSG, dzieki Trichloroaldehydowi Octowemu, odkryliśmy jeszcze jeden NOSG, w którym "odbyło się ślubowanie 10-ciu funkcjonariuszy wstępujących w szeregi SG". Dramatyczne szczegóły w kolejnej notce...
PS. W sprawie wypowiedział się osobiście... Moherowy Fighter: "Wodzianna na trooopie"



Komentarze
Pokaż komentarze (50)