Po godzinie chlupotania w wannie, jakem Wodzianna, przychodzę i widzę:
21:37 Pente: Komunikat o zaginięciu
21:52 Panna Wodzianna: "Zniknięcie Glogerki"
22:01 Administracja: "Glogerka"
22:03 Mireks: "Gdzie się podział blog Glogerki???"
22:05 Voit: "Pomysł Glogerki - reaktywacja"
22:06 Obserwator z daleka: "Panie Janke! Panie Krawczyk!"
22:52 Zebe: "CBA na Salonie, nareszcie..."
Ja tak na wszelki wypadek inwentaryzuję.
Jeśli zniknie wpis Mireksa, pogromcy duplikantów, to nie administracja go zdejmie...
Zresztą nie sądzę, żeby administracja zdjęła którąkolwiek z tych notek.
Przyjmując, że Wodzianna to nie Matka Kurka (choć różne słuchy na ten temat chodzą), to godzi się zauważyć, że różne wcielenia Glogerki parytetowej płci (m.in. fifty-fifty.salon24.pl, parytet.salon24.pl) były zasadniczo apolityczne i bezideowe, co nas z Glogerką wiąże.
Bytanie do P.T. Salonowców: uznamy Glogerkę za świętą i wyszyjemy ją na sztandarach?


Komentarze
Pokaż komentarze (35)