184 obserwujących
1710 notek
1385k odsłon
  1330   0

Ci, Którzy Nagle Znikają, czyli "Zwinąć Blogera"

Moja odporność psychiczna związana ze zdarzeniami w saloonie jest dość duża. W czasie swojego, dość krótkiego stażu w tym miejscu zdarzyło mi się widzieć parę awantur o Tych, Którzy Nagle Znikają.

Nie mogę napisać komentarza do notki Igora Janke, bo mam u niego bana. Zatem zamiast krótkiego komentu będzie długa notka. Niniejszy wpis w pierwszej części dotyczy historii, w drugiej zaś odnosi się do aktualnej "Sprawy Łażącego Łazarza".


I. Wyjątki z historii

"Obrona Koteusza" była wielką walką w obronie blogera. Nie powiem, że tut. administracja się poddała - raczej udała, że przyznaje się do błędu. Faktem jest, że ilość wpisów na rzecz Koteusza, przy ówczesnej konstrukcji SB (Salon Boczny), kompletnie paraliżowała Saloon. Obecnie Obrońcy Łażącego Łazarza nie mają szansy na takie przebicie, tym bardziej, że funkcja "zwiń blogera" dodatkowo działa filtrująco.

Inną formą zorganizowania się blogerów była "Piwnica", która - co do zasady - działała tak, że notki zrzeszonych w niej blogerów w ogóle nie mogły ukazywać się ani na SG (Salon Główny), ani na SB (Salon Boczny). Tut. administracja zabroniła. Ci, którzy chcieli sobie poczytać "piwniczan", mieli do dyspozycji agregator blogowo-informacyjny http://piwnica.tkm.cc/. Tut. administracja uznała ten mechanizm za konkurencję; dopiero po jakimś czasie okazało się, że podobne rozwiązanie uzyskało dofinansowanie z Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka i znane jest współcześnie jako "LubCzasopisma" (patrz więcej na specjalnej stronie: http://mediaobywatelskiespzoo.pl/).

"Piwnica" dorobiła się własnego logotypu i dwóch własnych, zbiorowych blogów "na powierzchni": oficjalnego http://piwnica24.salon24.pl/ ("Piwnica24. Zew wolności" - zamordowanego przez LubCzasopisma) oraz dość mocno anarchizującego http://rajutracony.salon24.pl/ ("zapiwniczeni" - działa do tej pory). Ci, którzy byli w Piwnicy, wiedzą jak na nich umieszczać notki.

Były poza tym mniej lub bardziej spektakularne odejścia, mniej lub bardziej sprowokowane przez tut. administrację. W ostatnim roku odeszli efektownie m.in. Galopujący Major (wielokrotny nominat Wodzianna Trophy), Moherowy Fighter (miły współpracownik Kapituły) i Toyah (Laureat Wodzianna Trophy). Zamordowany został spory blog Nielubiegazety2 (także miły współpracownik Kapituły) - za jedną notkę! Freeman, jeden z przywódców Piwnicy, wyleciał metodą jak widać na obrazku niżej. 

Niekiedy "zniknięcia" były zabawne, jak w przypadku wywalenia z saloonu za "konkurowanie" i "reklamę konkurencji" niejakiego Azraela (typ podobny z imienia do Kota Gargamela, tyle że Azi jest nudny i nijaki). No i najzabawniejsze zniknięcie, którego autor zadebiutował w saloonie notką pożegnalną.

Pojawił się tag "znikanie", zainicjowany nie-zgadniecie-czyją notką noszącą tytuł "Znikanie, czyli cała prawda o saloonie24". 


II. Rzeczywistość faktyczna i nowości aktualne

I tyle wspomnień. Dziś tematem jest to, że został zniknięty Łażący Łazarz, zapowiadający zekranizowanie się w postaci innego portalu. Napisał o tym dziś Igor Janke ("W sprawie Łażącego Łazarza").

Reklamy. W zasadzie pomijam wątek reklamowania czegoś w saloonie. Właściciel saloonu życzy sobie mieć nadzór nad tym, co jest reklamowane. No i eksterminuje niektóre reklamy zawarte w blogach. Rozumiem tą politykę o tyle, że saloon zamieniony w słup ogłoszeniowy z darmowymi reklamami firm znanych z telewizji nie byłby szczególnie atrakcyjny. Nawet reklamy umieszczane przez tut. administrację nad winietą saloonu wzbudzały w swoim czasie sprzeciwy części P.T. Salonowców.

Media obywatelskie. Natomiast za niesłuszne uważam eksterminowanie zapowiedzi pojawiania się nowych mediów obywatelskich. Tym bardziej, że wiele z nich kończy tak, jak tego sobie życzy Igor Janke: "Powstało dzięki [saloonowi] już wiele witryn, które potem dzieliły się, bo poszczególne frakcje uważały, ze będą robić to lepiej. Potem powstawały podfrakcje, które uważały, że zrobią to jeszcze lepiej. Co jakiś czas podfrakcje ogłaszały zjednoczenie z frakcjami i próbowały się porozumieć" itd. Dodajmy, że "Media Obywatelskie" to wprawdzie nazwa spółki prowadzącej Salon24, ale nie jest to jedyny podmiot, który ma prawo do posługiwania się tym określeniem.

Krytyka saloonu. Igor Janke łaskaw był napisać: "[Saloon24] nie służy natomiast do dyskusji  o tym, jak można zlikwidować Salon24 i zbudować kolejny piękniejszy portal." Pytam się zatem: a niby dlaczego? I Janke odpowiada:

"Bo Salon24 służy do dyskusji o Polsce, świecie, o długu publicznym, katastrofie smoleńskiej i innych problemach".

Figa z makiem. A ja odpowiadam Igorowi Janke: figa z makiem! Salon24.pl to "platforma hostingowa oferująca prowadzenie blogów w domenie Salon24.pl lub każdej innej domenie, którą zarządza Media Obywatelskie Sp. z o.o." (źródło: miejscowy regulamin). I nic więcej.

Moim zdaniem - zgodnie z definicją - Salon24 jest ofertą (a w ślad za tym obietnicą i umową) darmowego używania przeze mnie technologii w celach legalnych. Na przykład w celu omawiania podróży kosmicznych, technologii Bazijewa, zdjęć z Amazonii czy krytyki Salonu24. Zgodnie z tą filozofią w salonie nie ma redakcji ani redaktora naczelnego (podobnie jak w innych firmach oferujących wyłącznie rozwiązanie techniczne - na przykład w pralni publicznej).

I tut. administrację proszę o uwzględnienie tego faktu. Bo sobie pomyślę, że Salon24 to taki odpowiednik Telekomunikacji Polskiej SA, słynnej kiedyś z dyskryminacji praw dostępu do technologii.

Konkludując: Nie jest rolą pralni oceniać kolory ciuchów. I podobnie - nie jest rolą oferenta technologii (Salonu24.pl) występowanie w roli cenzora. Szczególnie, gdy chce z czystym sumieniem używać nazwy "Media Obywatelskie".

Mom zdaniem Salon24 mógłby się szczycić mianem inkubatora (a nie dyskryminatora) nowych mediów obywatelskich. Ale się brzydzi. Czym?

Dawne oblicze Panny Wodzianny


Notka w kategorii "Wspomnienia"

Lubię to! Skomentuj65 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale