24 obserwujących
80 notek
143k odsłony
  390   0

Na Boże Ciało

 

Potocznie Mszę świętą i Komunię pojmuje się przede wszystkim jako obrzędy, jakie są obecnie sprawowane w kościołach. Ich cel to przyjęcie Chrystusa w sakramencie Eucharystii. Dzisiejsze znaczenie Mszy i Komunii ma jednak źródło i punkt wyjścia w czynie Jezusa, w ustanowieniu Eucharystii opisanym w Ewangeliach. Przy Mszy, Komunii, czy święcie Bożego Ciała potrzebny jest więc nam pewnego rodzaju powrót do Wielkiego Czwartku, kiedy to wszystko się zaczęło, oraz odczucie wspólnoty z Jezusem i apostołami zebranymi na Ostatniej Wieczerzy.

Ostatnią Wieczerzę mozna widzieć historycznie, jako ostatni fakt z czasów działalności publicznej Jezusa i jako uroczyste pożegnanie z uczniami. Zarazem jawi się ona jako wydarzenie ściśle związane z Męką, śmiercią i zmartwychwstaniem (por. 1 Kor 11, 26). Była pomyślana jako ich uobecnienie i zapowiedź. Od strony teologicznej jest to więc część ostatecznych zbawczych czynów Jezusa. Jezus Chrystus, którego przyjmujemy w Eucharystii, to nie tylko Jezus wśród uczniów, lecz także ten umarły na krzyżu i zmartwychwstały.

 

SYTUACJA

Jezus i apostołowie przybyli na Paschę do Jerozolimy. Taka pielgrzymka była powszechnym zwyczajem żydowskim. Doroczne wiosenne święto Paschy upamiętniało wyjście przodków Izraela z Egiptu. Rozpoczynało ono tydzień Przaśników, czyli okres świąteczny, w którym jedzono chleb przaśny z nowej mąki, wypiek podobny do macy (której nazwa jest zresztą hebrajska).

Przedtem usuwano z domów resztki starego chleba na zakwasie – jego wyprzątnięcie wyobrażało oczyszczenie po poprzednim roku. Świętujący też powinni być czyści w sensie obrzędowym. Podobny sens ma dzisiaj oczyszczenie się wewnętrznie poprzez żal za grzechy i sakrament spowiedzi, potrzebne przed przyjęciem Komunii.

Jezus kazał uczniom przygotować wieczerzę paschalną w umówionym uprzednio miejscu, w górnej sali znajomego domu (Mk 14, 12-17 i teksty równoległe). Święto Paschy rozpoczynano bowiem uroczystym wspólnym posiłkiem wieczornym. Przebieg tej wieczerzy był stały i miał głębsze znaczenie, do którego nawiązała symbolika chrześcijańska.

Głównym daniem był pieczony baranek. Jedzenie go pojmowano jako udział w uczcie ofiarnej. Krew tego baranka przypominała o krwi, którą Izraelici smarowali w Egipcie odrzwia domów, żeby uchronić się od plagi pomoru. Nazywanie Chrystusa Barankiem wiąże się z tym zwyczajem, gdyż to On jest ofiarą za nas, jego krew nas ratuje, a Eucharystia wciela to i upamiętnia.

Popijano winem, pijąc po kolei z jednego większego kielicha. To też uwypukla wspólnotowy charakter posiłku, który i pod tym względem jest wzorem dla wspólnoty eucharystycznej. Z mięsem jedzono chleb. Chleb jedzony na to święto był jakby chlebem nowym, czystym. Opłatek pieczony bez kwasu nawiązuje do cech chleba paschalnego.

 

SŁOWA JEZUSA

Pod koniec wieczerzy Jezus pobłogosławił chleb i dał uczniom, mówiąc, że jest to jego ciało, a potem podał im kielich z winem, ze słowami, że to jego krew przymierza. Opisują to trzy Ewangelie i Pierwszy List do Koryntian (Mt 26, 26-29; Mk 14, 22-25; Łk 22, 15-20; 1 Kor 11, 23-26). Brakuje natomiast tego opowiadania w Ewangelii według św. Jana, ponieważ odpowiednie słowa są w niej uwzględnione i rozwinięte w ramach wcześniejszej mowy z motywami eucharystycznymi (J 6).

Forma słów Jezusa brzmi w relacji z Ewangelii św. Marka dokładnie tak: „weźcie, to jest ciało moje” oraz „to jest moja krew przymierza, wylewająca się za wielu”. Na zakończenie padło z ust Jezusa zdanie: „to czyńcie dla przypomnienia mnie” (Łk 22, 19; 1 Kor 11, 25). Te formuły mogą być ujęte w różnych tłumaczeniach troszkę inaczej.

Można też zauważyć, że w różnych relacjach brzmienie tych słów nie jest całkiem identyczne. Odrobinę inna jest też formuła konsekracji wygłaszana w Mszy świętej. Nie wynika to jednak z niestaranności przekazu, ale stąd, że w liturgii pierwotnego Kościoła używano takich minimalnie różniących się formuł i ewangeliści je naśladowali. Opisywali Ostatnią Wieczerzę jako wzór tej Eucharystii, jaką wtedy odprawiano.

Na koniec Jezus zapowiedział uczniom, że już nigdy nie będzie pił „plonu winorośli”, czyli wina – dopiero w królestwie Bożym (Mk 14, 25). Może to wyjaśniać odmowę wypicia wina przed ukrzyżowaniem (Mk 15, 23). Nie picie wina należy rozumieć jako świadomą konsekrację, rodzaj ślubowania, gdyż w Izraelu cechą osób poświęconych Bogu, „nazirejczyków”, było nie picie wina.

 

CO TO ZNACZY

W czasie Ostatniej Wieczerzy, z okazji uczty paschalnej, podał więc Jezus apostołom chleb i wino, mówiąc, że to jego Ciało i Krew. Dzisiejsze skojarzenia związane z tymi słowami mogą być jednak mylące.

Przez „ciało” należy rozumieć całego Chrystusa, całe jego ciało a nie część; jego osobę a nie tkankę. Wskazuje na to użycie w Ewangelii greckiego słowa soma, które znaczy właściwie „organizm” (po angielsku body, a nie flesh). Odpowiednik hebrajski, basar, wskazuje na całego człowieka jako istotę cielesną. „To jest ciało moje” znaczy również „to ja jestem”. Adoracja Najświętszego Sakramentu zwraca się do osoby Chrystusa.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo