24 obserwujących
80 notek
146k odsłon
  396   0

Na Boże Ciało

Z kolei krew nie była pojmowana czysto biologicznie. Ponieważ obecność i krążenie krwi jest warunkiem życia, widziano w niej źródło życia i synonim życia. Kto więc otrzymuje takie wino, otrzymał od Chrystusa życie. „To  jest krew moja” znaczy także „to jest moje życie”.

Uwagę i ciekawość chrześcijan przyciągało proste „to jest”. Wskazuje ono na tożsamość chleba i Chrystusa, wina i jego krwi. W swej istocie nie jest to już chleb, lecz Chrystus. W języku bardziej filozoficznym mówiono więc, że mimo niezmienionych cech zewnętrznych (przypadłości) musiała nastąpić zmiana istoty, „Przeistoczenie”.

To budziło niepokój. Wielu chrześcijan nie chciało uznać tajemnicy i wolało twierdzić, że chleb i wino są tylko symbolami obecności Chrystusa. To wydawało się łatwiejsze. Powiedział on jednak coś więcej. Mimo największej prostoty słów „to jest ciało moje”, ten czyn Jezusa wymyka się naszemu pojmowaniu.

Do słów ustanowienia Eucharystii należą wzmianki o przymierzu, Nowym Przymierzu. Jezus wskazał, że więź między Bogiem a ludźmi przybierze nowy kształt. Dotąd była oparta na nadanym ludziom prawie, którego mieli przestrzegać. Teraz jej istotą staje się Chrystus i wybawienie dla wszystkich ludzi, jakie ze sobą przyniósł. Nowa sytuacja wynika z ofiary na krzyżu, złożonej za ludzi, która zniosła potrzebę ofiar w świątyni.

„Krew przymierza” nawiązuje do obrzędowego kropienia krwią zwierząt ofiarnych dla uświęcenia obecnych, krwią, która symbolizowała życie. Teraz uświęcać będzie i ożywiać krew Chrystusa, ta z ran i ta sakramentalna. Dobrym komentarzem jest tu wzmianka Apokalipsy o zbawionych, którzy wybielili swoje szaty w krwi Baranka (Ap 7, 14).

 

ŁAMANIE CHLEBA

Jezus nakazał powtarzać to na jego pamiątkę. Powtarzanie tych czynności jest więc kluczowym dla wspólnoty chrześcijańskiej sposobem połączenia się z Jezusem Chrystusem oraz środkiem do zaczerpnięcia od niego życia. Tak to zamyślił sam Jezus. W Eucharystii wyznawcy uzyskują dostęp do owoców Męki i zmartwychwstania, do owoców Nowego Przymierza.

Wspominając i powtarzając czynność Jezusa, rozmaicie ją nazywamy. Każda z tych nazw wskazuje na część znaczenia. Pierwsi chrześcijanie chętnie mówili o „łamaniu chleba”. Ta nazwa wskazuje na powiązanie Eucharystii ze zwykłym posiłkiem, przy którym dzielono chleb. Przedstawia obrzęd od strony jego formy.

Była to czynność całkiem zwyczajna, gdyż płaskie chleby nie były krojone, lecz właśnie łamane. Wino też było zwykłym składnikiem posiłków w świecie śródziemnomorskim, a nie specjalnym dodatkiem do uczty. Zaznaczyć trzeba, że pito je zmieszane z potrójną ilością wody.

Spożywanie konsekrowanego chleba i wina było związane z posiłkami wieczornymi, gdyż te jedzono bez pośpiechu, często w większym gronie i uroczyście. Pora wieczorna jest źródłem nazwy Wieczerza Pańska, którą można stosować i do Ostatniej Wieczerzy Jezusa z uczniami, i do jej uobecnienia.

Taki uroczysty posiłek połączony ze wspólną modlitwą i obrzędem sakramentalnym nazwano w chrześcijaństwie agapą. Nazwa ta bierze się z greckiego agape, co oznacza miłość. Ona bowiem była spoiwem wspólnot chrześcijańskich i motywem dzielenia się pokarmami.

Z kolei nazwa Eucharystia oznacza po grecku podziękowanie. Nawiązuje więc do tego, że Jezus poprzedził słowa konsekracji modlitwą dziękczynną skierowaną do Boga (por. Mk 14, 23 i paralelne). Nazwa ta każe łączyć posiłek sakramentalny z podziękowaniem za dary zbawcze i za możliwość przyjęcia Chrystusa.

Natomiast słowo Komunia bierze się z łaciny. Communio oznacza wspólnotę i jedność. Zwraca uwagę na to, że sakrament ten normalnie przyjmujemy wspólnie z innymi uczestnikami Mszy. Co więcej, wyraża on jedność, gdyż przyjmując tego samego Chrystusa jednoczymy się i z nim, i w nim. Wspólnota chrześcijan przekracza granice czasu i przestrzeni. W Komunii spotykamy się z Chrystusem, apostołami i wszystkimi chrześcijanami.

 

Tygodnik IDZIEMY na Boże Ciało 2014

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo