Blog
Daleko blisko
Wojciech Sadurski
Wojciech Sadurski prawnik, publicysta, pracuje...
132 obserwujących 435 notek 1437988 odsłon
Wojciech Sadurski, 23 lipca 2012 r.

Żale Prezydenta

“Kiedy w stanie wojennym śledzili mnie na uniwersytecie jacyś ubecy, musieli się porządnie nachodzić, by czegokolwiek się o mnie dowiedzieć. A teraz urzędnik wpisuje do systemu mój PESEL i dowiaduje się o mnie wszystkiego. Mało tego, dziś sam na siebie muszę składać donosy: każe mi się wypełniać PIT, a jeśli cokolwiek przeoczę, urząd skarbowy nałoży na mnie karę” – skarży się Robert Gwiazdowski, Prezydent (podkreślam, Prezydent, a nie jakiś socjalistycznie brzmiący Przewodniczący lub Prezes) Centrum im. Adama Smitha.

Przykłady niegodziwości socjalistycznego państwa Prezydent Gwiazdowski mógłby dalej przytaczać. Oto np. w socjalistycznym sklepie samoobsługowym musi przy kasie składać na siebie donos, dotyczący tego, co kupuje, a jeśli coś przeoczy i zamiast do koszyczka, włoży sobie smakołyk do kieszeni, sklep albo jakiś urząd gotów na niego nałożyć karę. Donosy na siebie musi składać, gdy wypełnia wniosek o paszport lub prawo jazdy, nie mówiąc już o rozbudowanym auto-donosie przy wypełnianiu podania o wizę do USA – wiadomo, socjalistyczne państwo kierowane przez socjalistycznego prezydenta.

Przy niegodziwościach, jakie spotykają Prezydenta Gwiazdowskiego w socjalistycznej III RP, zabiegi PRL-owskich ubeków – trzeba przyznać, wobec młodego wówczas Gwiazdowskiego bardzo dyskretne i oględne – są niczym. Wywiad z Prezydentem Gwiazdowskim, przeprowadzony w ostatnim Plusie-Minusie, inkrustuje numer poświęcony pozostałościom PRL-u w III RP, ale w tym przypadku nie wypaliło, bo okazało się, że PRL był – w każdym razie w tej mierze, w jakiej był uosobiony przez delikatnych względem Gwiazdowskiego ubeków -  lepszy niż III RP. Czy Gwiazdowskiemu – którego pamietam jako kolegę z zakładu na wydziale prawa UW, gdy nikomu z nas się jeszcze nie śniło, że obcujemy z przyszłym prezydentem – żyło się wtedy lepiej niż dzisiaj, to już jego osobista sprawa. Niewykluczone, że gorzej – zwłaszcza jeśli mściwy Urząd Skarbowy od teraz specjalnie wnikliwie zacznie się przyglądać auto-donosom Gwiazdowskiego, czyli jego PIT-om, czy aby czego nie „przeoczył”.

Na koniec przytoczę pewien uczony cytat, by niniejszy felieton był nie tylko przyjemny ale i pożyteczny. „The necessaries of life occasion the great expense of the poor. They find it difficult to get food, and the greater part of their little revenue is spent in getting it. The luxuries and vanities of life occasion the principal expense of the rich, and a magnificent house embellishes and sets off to the best advantage all the other luxuries and vanities which they possess. A tax upon house-rents, therefore, would in general fall heaviest upon the rich; and in this sort of inequality there would not, perhaps, be anything very unreasonable. It is not very unreasonable that the rich should contribute to the public expense, not only in proportion to their revenue, but something more than in that proportion".Końcówka, z grubsza tłumaczy się tak: nie jest rzeczą nierozsądną, by bogaci przyczyniali się do publicznych wydatków nie tylko w proporcji do swych dochodow, ale także więcej, niż ta proporcja wymagałaby.

To napisał Adam Smith, w „Bogactwie narodów” (1776). No ale Adam Smith nie miałby szans zostać nawet wiceprezydentem Centrum im. Adama Smitha w Polsce.

 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • @Autorka Droga i Szanowna Pani Przez stara sympatie zamieszczam komentarz, choc generalnie nie...
  • @Autor Wariactwo nt falszerstw ma charakter profilaktyczny. Nie chodzi o wybory samorzadowe, ale...
  • @Autor W Salonie24 juz nie pisze. Moj staly blog jest obecnie w portalu naTemat.pl. O sprawie...

Tematy w dziale