Nie prędko zobaczymy Messiego w Polsce. No chyba, że Legia wejdzie do fazy grupowej i jeszcze do tego znajdzie się w grupie z Barceloną. A miało być tak pięknie, a wyszło jak zawsze. Cóż dla takiego klubu odwołanie meczu z jakąś nikomu nieznaną drużyną ze Wschodu, nie jest wielkim problemem, nawet gdyby mieli zapłacić jakąś karę.
W TVP Info z godzinę chyba redakcja udzielała głosu przeróżnym ekspertom, którzy na gorąco komentowali decyzję Katalończyków. Jeden Jan Tomaszewski zdecydowanie skrytykował władze Barcy za odwołanie meczu z Lechią Gdańsk. Dla tych, którzy nie wiedzą, rezygnacja z przylotu do Gdańska słynnych piłkarzy łączy się z nagłą decyzją ich trenera, który ogłosił rezygnację w związku z nawrotem choroby nowotworowej.
Hiszpanie zajęli się sobą, w ogóle nie myśląc o tym, ile przygotowań włożono w Polsce, by ten mecz się odbył. Mało ich obchodzi to, że wielbiciele talentu ich drużyny mieliby wypełnić cały stadion, a przed telewizorami zapewne zasiadłaby ogromna rzesza ludzi. Przecież to tylko mecz towarzyski. Ta manifestacja solidarności z trenerem na pewno jest godna pochwały i uznania, ale czy akurat w tym przypadku ma sens? Dzisiaj wydaje mi się, że nie. Chociaż może pojawią się jakieś fakty, które bardziej uzasadnią tą decyzję. Na razie można czuć się w Polsce nie tylko rozczarowanym, ale i zlekceważonym decyzją wielkiego klubu.
Nie wierzę, że ten mecz uda się zorganizować w innym terminie. A może się mylę?
Janusz Wolniak


Komentarze
Pokaż komentarze (6)