7 obserwujących
11 notek
21k odsłon
  1233   0

O 10 pytań za daleko, czyli pancerna brzoza kontratakuje

Lektura niezależnej bywa czasami przydatna, można przewidywać ruchy zwolenników teorii zamachowej. Po ostatnim zimnym prysznicu, jakim była czwartkowa konferencja Naczelnej Prokuratury Wojskowej, widać wyraźny powrót do negowania niszczycielskiej siły brzozy. To właśnie tekst idealnie wpisujący się w owy trend przyczynił się do stworzenia niniejszej notki (link do txthttp://naszeblogi.pl/39462-smolenskie-pytania-pozostaja-nadal?utm_source=niezalezna&utm_medium=glowna&utm_campaign=blogi).

We wspomnianym tekście autor - notabene doktor nauk medycznych - stawia dziesięć pytań, na które rzekomo wciąż nie udzielono odpowiedzi. Najwyraźniej autor nie śledził dogłębnie wypowiedzi członków tzw. komisji Millera, w przeciwnym razie bez problemu mógłby na nie odpowiedzieć. Wychodząc na przeciw Panu Janowi Zuchowskiemu przedstawię odpowiedzi na zadane przez niego pytania.

Pytanie 1

(..) co dało jej taką, że potrafiła urwać skrzydło w samolocie? Pan Klich wytłumaczył to prosto: "Jak huknęło - to urwało"! Że urwało to wszyscy widzieli, ale mnie spokoju nie daje co to huknęło?

Odpowiedź na powyżej przytoczone pytanie zdaje się być niezwykle prosta, wystarczy wiedza z gimnazjum, ja nie podstawówki.

Aby zrozumieć skąd wzięła się siła, która zniszczyła strukturę płata Tu-154M PL101, należy zapoznać się z podstawami mechaniki klasycznej, tj. opublikowanymi w roku 1687 zasadami dynamiki Newtona, a dokładniej z trzecią zasadą zwaną też zasadą akcji i reakcji, której treść została zamieszczona poniżej.

Oddziaływania ciał są zawsze wzajemne. Siły wzajemnego oddziaływania dwóch ciał mają takie same wartości, taki sam kierunek, przeciwne zwroty i różne punkty przyłożenia (każda działa na inne ciało).

W myśl przytoczonej zasady skrzydło działając na borzozę z siłą A sprawia, że brzoza oddziałuje na płat siłą B, której wartość jest tożsama z wartością siły A.

Pytanie 2

(..) na jakiej wysokości, różne komisje podają różne poziomy, czyżby nie mieli taśmy 10metrowej?

Różnice pomiędzy wysokościami brzozy biorą się z faktu, iż pomiary były wykonywane na dwa różne sposoby. Pierwszy, którego wyniki zamieszczono w raporcie komisji Millera, w związku z nieregularnym ścięciem drzewa, za miejsce zderzenia przyjął najniższy punkt przełamania, natomiast prokuratura oraz komisja MAKprzyjęły szczyt kikuta, stąd około 1,5 metrowa różnica w wysokościach, jednakże nie wynika ona z błędów, lecz metodyki pomiarowej.

Pytanie 3

(..) badać można tak samo górę jak i dół pnia, a brzoza została ścięta, dlaczego?

Pytanie jak dla mnie jest niezrozumiałe, gdyż nie widzę jakiejkolwiek zależności pomiędzy badaniem góry i dołu pnia (?) ze ścięciem brzozy. Jeżeli ktoś wie, co autor pytania miał namyśli proszę o informację w komentarzach.

Po niezrozumiałym pytaniu następuje przytoczenie pewnej katastrofy lotniczej, którą Pan Jan przyrównuje do katastrofy smoleńskiej. Przywołana została katastrofa lotu 751 ze sztokholmskiego lotniska Arlanda do Warszawy via Kopenhaga z dn. 1991.12.27.

Odnośnie wspomnianej katastrofy Pan Jan w tekście umieszcza następujące stwierdzenie:

(..) zaraz po starcie potrafił ściąć 50 sosen ale, żadna nie była pancerna i wylądował na zamarzniętej ziemi.

Powyżej przytoczone zdanie ma za zadanie sugerować, iż owe 50 drzew (nie mam pojęcia skąd informacja akurat o 50 drzewach) nie uszkodziło struktury McDonnell Douglas MD81, jednakże wystarczy zajrzeć do raportu szwedzkiej komisji z w.w. katastrofy by przekonać się, iż jest ono w pełni kłamliwe (link do raportu w wersji angielskiej: http://www.havkom.se/virtupload/content/101/C1993_57e.pdf). Otóż na stronie 16 można odnaleźć informację, iż w wyniku kolizji z drzewem znacząca część prawego skrzydła została oderwana, co przyczyniło się do rozpoczęcia przechylania się statku powietrznego na prawą stronę. Ponadto na stronie 18 znajduje się informacja, iż zderzenie z drzewami spowodowało wyciek paliwa lotniczego z prawego oraz lewego skrzydła, jak również wyciek płynów hydraulicznych, co świadczy o destrukcyjnym wpływie zderzenia konstrukcji jaką jest skrzydło samolotu z drzewem.

Ponadto sugestia, jakoby w Smoleńsku również samolot powinien przełamać się na kilka części, lecz wszyscy pasażerowie winni przeżyć jest niestosowna. Otóż przeglądając zdjęcia widać, iż mając dużą przestrzeń niezalezioną pilot próbował posadzić samolot na polanie, natomiast w przypadku PL101 piloci próbowali uniknąć zderzenia, przez co na chwilę przed zderzeniem ciąg silników został ustawiony na maksymalną możliwą wartość. Co więcej w przypadku lotu 751 samolot miał impact z ziemią w pozycji normalnej, zaś PL101 w pozycji odwróconej. Do tego prędkość lotu w momencie zderzenia 751 była o około 66km/hr niższa aniżeli w przypadku PL101.

Lubię to! Skomentuj25 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale