Dnia dzisiejszego zarówno Premierj jak i jego vice wystapili na różnych kanałach z naręczami tulipanów i obfitymi życzeniami dla Polek. Ten pierwszy stwierdził nawet - odkrywczo - że Polki pracują także w domu.
Przypomniało to mi dwie anegdoty.
Pierwsza - o Jasiu, który powiedział nauczycielce, że co wieczór jego mamę odwiedza Matka Boska. Gdy Pani się zdziwiła, Jasiu barwnie opisał roboczy dzień Mamy i to, że gdy kładzie się spać wieczorem do łóżka, gdzie śpi Tata, to słyszy: O Matko Boska - to jeszcze ty do mnie...
A druga anegdota jest małą przeróbką starej anegdoty, która w skrócie kwituje codzienne wysiłki medialne naszego Premiera: "otwieram gazetę - Tusk, otwieram radio - Tusk, otwieram telewizor - Tusk! Aż strach konserwe otworzyć... Można jeszcze dodać: A gdzie (niedo)rzecznikGraś?


Komentarze
Pokaż komentarze