Tych, którzy porównują ostatnie wydarzenia w Polsce, tzn. groźbę postawienia byłego Premiera RP i byłego Ministra Sprawiedliwości przed Trybunałem stanu, na podstawie "wypocin" Komisji Kalisza, z zasadami reżimu Putina, chcę wyprowadzić z błędu. Otóż o ile wiem Putin nie postawił jeszcze żadnego polityka przed żadnym sądem, gdyż Chodorkowski jest (był) "zwyczajnym oligarchą" finansowym, jakich w Rosji jest wielu. Jak zawsze w Rosji - gra polityczna toczy sie pomiędzy "carem" a "bojarami"; tak jest i obecnie.
Natomiast Tusk działa tak, jak Janukowycz i walczy z byłą Premier Ukrainy, mszcząc się za to, co sie stało w okresie tzw. Pomarańczowej Rewolucji; pisze sie o tym, że nawet Putin był przeciwny tym praktykom, no, być może dlatego, że kontrakty zawarte przez byłą Premier były korzystne dla Rosji.
Natomiast nasz "Janukowycz z nad Wisły" postanowił ulec namowom wszystkich tych, nad którymi unosił się odór strachu w okresie "rewolucji Kaczyńskich" i wykonać podobny do swego "oryginału" ruch zemsty i odwetu; to jest sposób na pozyskanie tych tchórzy z tzw. lewicy. Nie dociera do niego to, że otwiera tzw. puszkę Pandory, wprowadzając kierowane przez niego państwo w sytem "demokracji odwetu"; już w najbliższej przeszłości, gdy Naród wystawi mu rachunek za ponad 120 śmiertelnych ofiar z okresu jego rządow (oficjalnie to więcej niż tych z okresu stanu wojennego), system ten może się zwrócić przeciwko jego autorom... Charakterystyczne, że zamiary ekipy Tuska zostały opublikowane dwa dni przed planowaną w Warszawie demonstracją przeciwko tzw. reformie elementarnej - jest to zwykła, prymitywna prowokacja o trudnym do oszacowania ryzyku. Może to jest próba stworzenia warunkow dla wprowadzenia jakiegoś stanu wyjatkowego, w obliczu narastajacego oporu społecznego?
PS. Swoją drogą, ciekaw jestem, jaka będzie reakcja władz UE na te poczynania rodem znad Dniepru, a raczej z Doniecka; przecież reputacja Ukrainy na takich praktykach mocno ucierpiała...


Komentarze
Pokaż komentarze