Włodzimierz Pańków Włodzimierz Pańków
537
BLOG

Bezwstydne kneblowanie: jak to się robi?

Włodzimierz Pańków Włodzimierz Pańków Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Najpierw dziekuję wybitnemu naszemu satyrykowi, pseudo "Siara", za trafny tytuł i przyznanie się do tego, że "krzyczy na telewizor". Idąc Jego śladem, także się do tego przyznaję, chociaż nie na telewizor krzyczę, jeno na kłamliwe i nieprzyzwoite postaci, głównie związane z TVN, GW, "Polityką", Newsweekiem" i "Wprost".

Nie tylko krzyczę ale wręcz obrzucam wulgarnymi wyzwiskami, choć całe życie byłem stanowczym przeciwnikiem wulgarnosci i wulgaryzów w życiu, tak rodzinnym, jak i publicznym; na szczęście na starość mieszkam sam wiec moje przekleństwa nie są słyszane, niestety, również ich adresaci.

Być może to, co robię świadczy o stanie moim chorobowym ale jak człowiek ma prawie 66 lat, to ma prawo do chorowania; nie choruję na nic innego, z wyjątkiem nadcisnienia tętniczego, ktore w moim Kraju, i w typowym polskim otoczeniu jest powszechne i chyba będzie jeszcze bardziej... Przedwczoraj usunąłem "zaćmę" w znakomitym szpitalu na ul. Kaczej więc będę widział "rzeczy" jeszcze lepiej i ostrzej.

Drżyjcie poprawni "wazeliniarze" i ofiary moich przekleństw! 

Myślę, że nawet średnio inteligentni ludzie domyślą się, że wszystkie moje przypadłości - a, jak widzą  moi Czytelnicy, jest ich niewiele, co część z nich zasmuci - są efektem długoletniego, niemal całożyciowego zjawiska, które tak trafnie nazwał "Siara", stykajacy się z  nim jako satyryk, czyli owego "Bezwstydnego kneblowania".

Być może tzw. normalni" czyli poprawni "wazeliniarze", owe wszechobecne postaci z ekranu, głosników i tzw. łam(ów) podobnych do mnie, a  chorobliwych objawów, nie mają i mieć nie będą... Ale cos mi intuicja mowi, że to róznie może być: niektórzy mogą "załgać się na śmierć", inni stać sie ofiarami róznych "nagonek, fizycznych i psychicznych, u jeszcze innych czasami będzie budzic się sumienie, więc będą "chlać", narkotyzować, dokonywac innych aktów auto-destrukcji. O ile wiem, jest to np. udziałem znanego przeciwnika "patriotycznych oparów" i głosiciela hasła, wypowiedzianego po katastrofie w Szczekocinach. w jego autorskim programie "medialnego samogwałtu czyli onanizmu", ktore brzmiało, jakże mile dla ucha wielu polityków: "NIe szukajmy winnych - pomagajmy niewinnym!"; słyszałem, że nurza się w całkiem innych "oparach" niż patriotyzm.

A póki co trwa "bezwstydne kneblowanie" poprzez zawstydzanie,podważanie sensu notek i sensowności głoszenia niepopularnych poglądów, straszenie, wyzwiska, tzw "wrzutki" czyli kierowanie uwagi zarówno publicystów jak i publiki na tzw. "duperele", "starocie", skandale, "newsy", itp. Sa kraje, gdzie niepokornych sie zabija, szantażuje lub kaleczy...

Jako człowiek w głębi duszy okrutny i mściwy, a przy tym - socjolog, pocieszam się tym, że, niestety dla róznych kłamcow, a szczególnie - dziennikarzy, zyją oni stosunkowo krótko; choć są także wyjątki. Długo zyją "krwiopijcy" czyli politycy, którym nasi "łgarze" służą swoimi kłamstwami (do czasu!)...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości