Włodzimierz Pańków Włodzimierz Pańków
785
BLOG

Chroń Boże Polskę przed takimi "ekspertami"!!!

Włodzimierz Pańków Włodzimierz Pańków Rozmaitości Obserwuj notkę 9

Przed chwilą wystąpił w telewizji rzekomy ekspert od lotnictwa, redaktor czasopisma "Skrzydlata Polska"(sic!), który dał świetny popis tego, na czym polega tzw. ekspercka wiedza!

Niedawno pisałem na moim blogu o tępocie polityków i publicystów; po wysłuchaniu wystąpienia niejakiego "Hypkiego" dołączam do kategorii "tępi i bezczelni" także tzw. "ekspertów", których wiedza bierze się stąd - jak się wyraził - że "rozmawiał z wieloma ludźmi, ekspertami"; na tej zasadzie ja, jako człowiek, socjolog, który od 1965 roku przeprowadził tysiące wywiadów z przedstawicielami kilkudziesięciu dziedzin życia, mogę proklamować się "ekspertem" od niemal wszystkiego, w tym - sprawowania władzy, zarządzania, restrukturyzacji przedsiębiorstw, transformacji ustrojowej, a nawet - międzynarodowej integracji...

W tym jednak przypadku, owego "eksperta hypkiego", dostrzegłem coś znacznie groźniejszego niż tylko tępotę i bezczelność - to klasyczny "agent wpływu", wiadomo czyjego, tak samo, jak niejaki prof. Kuźniar, minister z Kancelarii Prezydenta Bul-Komorowskiego, który kilka miesięcy po Smoleńskiej Katastrofie, kategorycznie, "kompetentnie" i butnie oświadczył w TVN24, że rosyjscy kontrolerzy lotów z tzw. lotniska (a raczej - lądowiska) smoleńskiego wykonali swoje funkcje bez zarzutu (nawiasem mówiąc, w tym samym czasie, jakiś rosyjski ekspert, w tym czy innym polskim studio, powiedział: (oni - tzn. piloci Prezydenckiego samolotu,"papali w łowuszku"czyli: "wpadli w pułapkę"; jak wiadomo, pułapkę trzeba założyć - pisałem o tym na blogu w moim anty-raporcie o Smoleńskiej Tragedii).

Pytam więc: Kto programuje takich "ekspertów" i doradców najwyższych urzędników III RP?  Kto dyktuje im,kiedy i gdzie mają rozsiewać swoje kłamstwa? Jak długo będziemy tych ludzi, ewidentnych "narodowych szkodników" tolerowali w naszym Kraju i naszym "niepodległym" Państwie?

Ten "hypki" nazwał w swej wypowiedzi "Gazetę Polską" "brukowcem". Ostatni numer tej Gazety przynosi obszerny, na dwóch stronach, wywiad ze światowej sławy patologiem, prof. Michaelem Badenem, którego każde zdanie daje do myślenia; pomijając wszystko inne - po lekturze tego wywiadu człowiek natychmiast rozumie, że  skrzętne i pieczołowite "sprzątanie po katastrofie", a równocześnie niszczenie materialnych dowodów katastrofy, wliczając w to kremowanie "niezidentyfikowanych" szczątków ofiar katastrofy i niewydawanie polskiej stronie, wraku samolotu - to integralny i dobrze przygotowany element z góry i perfekcyjnie przygotowanej akcji, która nosi cechy zamachu, nie tylko w sensie technicznym.

Jak się ma do amerykańskiego profesora, o ponad 50-letnim doświadczeniu, nasz tępy, bezczelny i załgany "ekspert"? Czy nie stawia sobie żadnych ważnych pytań, takich, które stawiają dziesiątki myślących ludzi, mających pojęcie o podobnych sprawach?

On nazywa jedną z nielicznych uczciwych, rzetelnych polskich gazet "brukowcem"; przepraszam, ale dla mnie ten "hypki ekspert" jest po prostu Obrzydliwą Szm..tą!

PS. Włączyłem inny kanał, a tam pos.Bury, w powyższej sprawie (tzn. "wysłuchania" sprawy smoleńskiej w PE) : "Jestem przeciwnikiem wywlekania naszych polskich spraw "na cały Świat!". Jaki dobry Polak, nieprawdaż?

Zachowam się nie po profesorsku i zawołam:

"Hypki" i "Bury" - do budy!  (pierwszy - rosyjskiej, drugi, niestety, "jakby" polskiej...). Czy to "europoseł"?

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Rozmaitości