Po moich notkach trwa cisza - nie wiem, co ona oznacza. Więc kilka słów na Wiekanoc, Dzień Zmartwychstania, z książki Pani Prof. Anny Pawełczyńskiej, która przeżyła Oświęcim, a mimo to nie hałasuje tak, jak Władysław Bartoszewski.
"Siła świadomosci narodowej (Polakow) i patriotyzmu wzrosła w całym społeczeństwie (w okresie niemieckiej okupacji-W.P.) tak wyraźnie, iż zdołała w znacznym stopniu osłabić, a nawet przezwyciężyć, przedwojenne podziały klasowe i poczucie przynależności klasowej. Można powiedzieć, że ukształtowały się mocne więzi ogolnonarodowe - oparte na współdziałaniu, współczuciu i wzajemnej solidarnej pomocy w sytuacjach zagrożenia - obejmujące ludzi należących do różnych środowisk społecznych, a pamięć tych więzi przetrwała wiele lat po zakończeniu wojny" .
I drugi cytat, a propos tzw. Ruchu Palikota:
"Proces wykorzenienia ( za "komuny"- W.P.) z narodowej tradycji, niwelowania kultur, piętnowania zasad regulujących ludzkie współżycie i więzi moralnych czynił bezbronnymi wszystkich, przeciw którym terror był wymierzony, i degradował moralnie tych, ktorzy w nim uczestniczyli".
"Materiał do przemyślenia", jak mawiał agent NKWD czy też "ŚMIERSZA", Stirlitz, kuzyn Klossa.
Jutro wyjeżdżam z wnukiem, Cyrylem (6 lat,) w góry, do Kościeliska; znam tam barmankę, która ma kilkoro dzieci i opiekuje się szóstką dzieci swego brata, ktoremu umarła żona. To jest kobiece piękno!
Nie uznaje tego za żadne bohaterstwo, przecież dzieci rosną, a niektóre pomagają.... A kilka milionów Polek kocha przede wszystkim psy - co tam dzieci, wnuki czy prawnuki...
Przez kilkanaście dni nie będę pisał bloga.
Pogodnych Świąt, moi Czytelnicy, Przyjaciele i Wrogowie! Jest czas na to, by pomyśleć!
Emeritus (w PAN) Włodek P.


Komentarze
Pokaż komentarze