Kilka miesięcy temu napisałem notkę na "Onecie" pt. "Gnojki, gnoje i gówniarze"; prawdę mówiąc, miałem pewne skrupuły używając tych słów - zawsze "noblesse oblige" - ale dzisiaj albo wczoraj, słuchając np. niejakiego Morozowskiego (chyba rzecznik Kremla) albo nawet, excusez- le mot, księdza (podobno?) Sowy czy niejakiego Migalskiego, dochodzę do wniosku, że posługuję się językiem bardzo, niestety, grzecznym i poprawnym. Ostatnio byłem na Podhalu i tam pewien pół-tambylec pokazał mi tekst jakiegoś pół-górala o naszych "elitach", ktory - mimo, że byłem w więzieniu i garnizonie oraz bywalem wsród Rosjan - zrobił na mnie piorunujące wrażenie.
Oj, uważajcie, nasi politycy i tzw. przywódcy - jak już tu pisałem, któregoś dnia wasza totalna nieodpowiedzialność , głównie polityków "rządowych", może przekształcić się w odpowiedzialność zbiorową; także tzw. establishment, czyli funkcjonariusze "musowych przekaziorów" oraz rozmaici "eksperci" (jak mawiał J.Pietrzak: Soldaten und Proffesoren) mogą sie okazac pod niezłym obstrzałem.
W najbliższym czasie będzie sporo okazji - majowe święta, Euro-2012, itp - dla zgromadzenia się wielu ludzi... DZIKUSY, MOGĄ NAROZRABIAĆ!
PS. Dzisiaj znów słuchalem "agenta Kremla", niejakiego Piaska ("po oczach") w rozmowie z Panem Andrzejem Urbańskim; brawo, Panie Andrzeju, Serdeczne uściski!
Od dzisiaj będę nadawał komunikat o niejakim Klossie, na śniadanie, obiad i kolację, agencie NKWD albo ŚMIERSZA; JEGO KOLEDZY Z LUBOŚCIĄ STRZELALI POLAKOM W TYŁ GŁOWY...OSTATNIO PUBLIKUJE SIĘ LISTY ARESZTOWANYCH I ROZSTRELIWANYCH NA WSCHODZIE...
TAK TRZYMAC, TOWARZYSZE MEDIANCI I WY... PREZESIE DWORAKU!
AHA, OK. PÓŁNOCY - ŻEBY MŁODZIEŻ NIE WIDZIAŁA, I JEŚLI ROSYJSKA AMBASADA POZWOLI, PO POZYTYWNEJ OPINII CIOSKA - MOŻNA BĘDZIE OBEJRZEĆ "CZAS HONORU"; MOŻE KIEDYŚ POKAŻĄ "WOJNĘ I MIŁOŚĆ", ALE TO CHYBA WKURZA PUTINA. CZEKAMY NA NIEPODLEGŁOŚĆ!


Komentarze
Pokaż komentarze