Powiem szczerze - jestem maksymalnie zirytowany. Po wczorajszym seminarium w "mateczniku' A.Smolara, tzn. Fundacji Batorego (dobra nazwa dla wszystkich "przytomnych Rosjan) napisałem dzisiaj rankiem spora ale , wydawało mi się, niewinną notkę, ktora nawiazywała do tytułu wyżej zamieszczonego; mam nadzieję, że on nie zniknie (ale jako entuzjasta "spiskowych teorii dziejów", rodem ze Wschodu, liczę się ze wszystkim), spróbuję odtworzyć notkę, która uległa "wyheblowaniu" na Salonie 24...
Otóż w tej notce pisałem, nawiązując do znanej niegdyś , na początku lat 70-tych ubiegłego wieku, kilka lat po rewolcie Francuzów (z udziałem 22 mln. ludzi) z 1968 roku, książki M.Croziera ("kaliber" światowy, znany u nas od co najmniej od1964r.), pt. "Społeczeństwo zablokowane" (chyba nie wydane w PRL-u), przedstawiłem następujące tezy:
Po pierwsze, że znane mi, mniej lub bardziej, społeczeństwa: polskie, rosyjskie, ukraińskie i białoruskie, można uznać właśnie za takie "zablokowane społeczeństwa"; blokuje je "tusko-kracja" (ostatnio doskonale opisana przez J.Staniszkis i J.Rokitę, ale nie wyłącznie!), sterowana demokracja Putina i Miedwiediewa, reżimy Janukowycza i Łukaszenki.
Po drugie, że, niestety, istnieją spore i trochę nieoczekiwane podobieństwa pomiedzy tymi reżimami; najbardziej dziwi mnie, że ostatnie 5 lat przybliżyły "tusko-krację" do reżimów z "najbliższego Wschodu"; na szczęścfie dla Polski istnieje silna, anty-komunistyczna opozycja choć rownoczesnie post-komunistyczne siły, a anty-narodowe i anty-chrześcijańskie elementy okresowo przybierają na sile.
Po trzecie, w przeciwieństwie do naszych wschodnich sąsiadow w Polsce jest co najmniej trzykrtotnie więcej niż u "blisko-wschodnich sąsiadow, społecznych "aktorów" i sił niezależnych od Państwa, żyjących i pracujących "na własny rachunek" (od 1/4 do 1/5 polskich obywateli).
Po czwarte, w konkluzji, można powiedzieć, że Putin, Janukowycz i Łukaszenko "mogą spać spokojnie, przez 8-10 lat, do momentu, gdy objawi sie tam "klasa średnia", natomiast Tusk, którego aparat zajmuje się głównie gnębieniem tej "klasy", ma zaledwie kilka miesięcy...
Obym nie miał racji!
Czy istnieje szansa na opublikowanie powyższych banałów i oczywistości? Czy znow zadziała ":hebel"?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)