Kiepscy to najtrafniejszy obraz dzisiejszego "polskiego" establishmentu, na czele z prominentami, celebrytami, komediantami i mediantami; włos się jeży na głowie że doczekalismy się takiej "wolnej" i "niepodległej", za ktorą wielu oddało lub zmarnowało życie na marginesie PRL-u, poswięciło wiele lat osobistej wolności i szanse na osobiste sukcesy oraz sukcesy ich dzieci; wiem coś o tym, bo byłem jednym z nich i patrzyłem, nawet z pewna zazdrością, jak ci rozmaici kolaboranci urządzali się w warunkach "komuny", tak jak było to w przypadku wielu "twórców" (znani niegdyś pisarze,rezyserzy, aktorzy, uczeni, dziennikarze itp.), funkcjonariuszy PRL, dygnitarzy itp.
Dzisiaj stoczyli się do roli "plujących" na tych, którzy także w nowej rzeczywistości są i będą przegrani i bezradni bo nie stali sie "podnóżkami" tuskokracji i starają sie zachować resztki przyzwoitości, godności i...polskości. Właśnie słucham jednego z tych "plwaczy", byłego dobrego reżysera, autora "Śmierci jak kromka chleba".
Cóż za degeneracja i degradacja! Toż Kiepski w porównaniu z nim jest szczytem przenikliwości i przyzwoitości, bo przynajmniej nie kłamie...


Komentarze
Pokaż komentarze (5)