Od czasu do czasu główne media karmią nas sensacjami, głównie z Południa Polski, przez wiele dni i tygodni, w których występują czarne charaktery matek-morderczyń; szczególnie gdy trzeba odwrócic uwagę od ważnych spraw publicznych i społecznych - jestesmy w każdym dzienniku atakowani kolejną garścią informacji o takich aferach...
Równolegle, w tych samych mediach lansuje się "zimne suki", chwalące się liczbą aborcji i podważajace społeczne przekonania i wiarę w sens rodzicielstwa, macierzyństwa, ojcowstwa i podobne przesądy. Niby nie ma związku pomiędzy jednym i drugim - tu zatroskanie ludzką, maleńką istotą, zabitą przez mamę lub/i tatę, tam - kwestionowanie sensu pojawiania się podobnych istot na tzw. "ludzkim" świecie, a także wszelkich wysiłków w tym zakresie. A także lansowanie jałowych stosunków homoseksualnych, męskich czy żeńskich, które powinny zdominować mentalność człowieka, prowadząc do samo-unicestwienia ludzkiego gatunku.
Skąd ten lament nad kilkoma trupami dzieci zabitych przez wyrodne matki i ich partnerów. Czyżby to był przejaw resztek sumienia przedstawicieli "ludzkiego rodzaju" i ostatnie przejawy instynktu samo-zachowawczego współczesnej ludzkiej cywilizacji?
Gdybyż tak było... Oby tak było...


Komentarze
Pokaż komentarze (8)