Włodzimierz Pańków Włodzimierz Pańków
543
BLOG

Sprawiedliwości stała się zadość!

Włodzimierz Pańków Włodzimierz Pańków Rozmaitości Obserwuj notkę 14

Zastrzegam się:

Nie jestem jakimś "biegłym" w sprawach sportu, w przeciwieństwie np. do Tomasza Wołka; moje uwagi są czysto amatorskie - to raczej impresje, spontaniczne i niezobowiazujące...

Nie jestem germanofobem: wiem, że np. Mieszko I zrobił dla Polski bardzo dużo współpracując z Niemcami, a jego syn, Bolesław, zrobił jeszcze więcej, walcząc z nimi przez 16 lat (przejmujący opis niemieckiego najazdu na Polskę Chrobrego w arcydziele A.Gołubiewa, "Chrobry", 6 tomów, ktore czytam na okrągło); mój dziadek, Józef,po służbie w austriackimm wojsku, jeszcze w 1956 roku mówił (w podolskim kołchozie0, że "Austria jeszcze wróci", moi dwaj synowie znają perfekt  j. niemiecki; sam także trochę znam i lubię ten język.

Ale jednak myślę, że w Warszawie Niemcy - którzy to miasto chcieli zamordować - mordowali je przez ponad 5 lat, a szczególnie w 1939, 43 i 44 roku - nie powinni zwyciężać, w jakikolwiek sposób. Przeciwko temu buntuje się duch tego miasta, nawet jeśli jest ono teraz zamieszkane głównie przez post-komuchów, sowieckich i rosyjskich kolaborantów, oportunistów, karierowiczów, aferzystów oraz innych "mydłków" i "cieniasy". Piszę to co piszę w pełni świadomie i odpowiedzialnie, bo jako przybysz z Kresow Wschodnich i Zachodnich sledzę mieszkańców  Stolicy Polski (a raczej PRL i PRL-bis) od 49 lat. Najpierw "kleili się" do komuny (wiec poparcia dla W.Gomułki), potem do Kościoła, "Solidarności", znów do Kościoła, do neoliberałów i postkomuchów, teraz - do "platformersów". Zawsze wiedzieli na kogo mogą bezpiecznie  postawić; teraz też wiedzą...

Ale tajemniczy "duch Warszawy" żyje i nie godzi się, by tutaj zwyciężali Germanie (od czasów Potopu) czy Ruscy, którzy tez próbowali to miasto zamordować (marszałek Suworow i rzeź kilkunastu tysięcy mieszkańców Pragi) albo czekali na moment, gdy je Niemcy wykończą (Powstanie Warszawskie).

A niemieccy chłopcy byli dzisiaj w Warszawie tacy sympatyczni! I polskie dziewczyny sympatycznie piszczą na ich zaczepki (kasa, kasa!). Jak się to żartowało w stanie wojennym: "Najstarsi ludzie nie pamiętają tak lekkiej (i sympatycznej) okupacji". Sto tysięcy Niemców w Warszawie i nikogo nie mordują?!

Bo dzisiaj wielu Polaków chciałoby zostać Niemcami, na czele z niejakim R.Sikorskim, ministrem SZ III Rzeczpospolitej; kibicowali Niemcom bo w ich drużynie jest kilku Polaków (kiedyś istniała specjalna nazwa dla tej kategorii zaprzańców); odwrotną sytuację trudno sobie wyobrazić. Choć przecież oba narody należą teraz do Europy...

Brawo, Bracia Włosi! Tak samo, jak Słowianie, od dawnych, dawnych czasów powstrzymują napór germańskiego żywiołu; dzisiaj też im się udało!

Kolejny dowód na to, że ubogie (ekonomicznie!) europejskie Południe - w przeciwieństwie do Polaków - jeszcze nie utraciło ducha!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Rozmaitości