Nieodpowiedzialność - kamień węgielny III RP
Kamieniem węgielnym, "zasadą założycielską", fundamentem III RP było i jest zwolnienie z odpowiedzialności tych wszystkich, którzy szkodzili Polsce i szkodzą do dziś, począwszy od tych, którzy założyli PPR, a następnie, podejmując kolaborację, coraz bardziej masową, z ZSRS, tworzyli PZPR i tzw. "stronnictwa sojusznicze" oraz PRL, głosząc przez 45 lat bezalternatywność systemu komunistycznego w Polsce, w sojuszu z "kolebką światowego proletariatu".
W r. 1989 proklamowano zwolnienie z odpowiedzialności wszystkich tych, którzy pracowali przeciwko Polskiemu Narodowi i Państwu, realizując skadinąd dobrze przemyślane projekty sowieckich, a następnie - rosyjskich przywódcow.
W III RP nie ponieśli żadnych konsekwencji ci, którzy zniszczyli polski przemysł (jaki był, taki był, ale był), doprowadzili do katastrofy demograficznej, ogromnego bezrobocia, "wypchnęli" z Polski miliony młodych Polakow, w stanie wojennym i po rządach AWS (aż po dzisiejszy dzień), spowodowali degradację ochrony zdrowia i edukacji, zniszczyli polski potencjał obronny i nie zapobiegli "wytraceniu" najlepszej części polskiej elity politycznej i militarnej.
Nikt odpowiedzialny za te koszmarne straty nie "zdał sprawy z włodarstwa swego; wręcz przeciwnie - nikomu, żadnemu politykowi przysłowiowy włos nie spadł z głowy, a wielu było nagradzanych za swoje "sukcesy": Balcerowicz, Buzek, Kopacz, Hall, Tusk, Sikorski, itp., że nie wspomnę o mniej zasłużonych...
Po co tu się "czepiać" jakiś tam "prokulatorków", którzy także nie próbują skutecznie rozliczyć kogokolwiek za ewidentne "niedociagnięcia" i "uchybienia"? Czy oni mają być lepsi i wysuwać się "przed szereg" - przed o wiele większymi i ważniejszymi? Czy należy przerywać "polską sztafetę nieodpowiedzialności" i naruszać spójność systemu?
Czy byłoby to zachowanie przyzwoite i odpowiedzialne?


Komentarze
Pokaż komentarze (3)