"Nie pozwól, by ktoś zarządzał Twoimi emocjami. Fałszywe informacje i szokujące nagłówki często mają wywołać strach, złość i nieufność. Ich celem jest tworzenie poczucia zagrożenia, skłócanie ludzi i podważanie zaufania do państwa czy służb." możemy przeczytać na oficjalnym profilu resortu @MSWIA_GOV_PL na platformie X. Komunikat był bezpośrednią odpowiedzią na falę dezinformacji, która zalała polski internet.
https://www.salon24.pl/newsroom/1523552,fala-manipulacji-w-internecie-mswia-wydalo-pilny-komunikat
Znaczy, już nie będzie szczucia w internecie na Prezydenta RP?
Gimbaza wymyślająca "szokujące nagłówki" w Salonie24 została zwolniona ze skutkiem natychmiastowym?
I o co cały ten hałas? Przecież art. 1 ust. 8 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 maja 2025 r. w sprawie ewakuacji ludności oraz zabezpieczenia mienia stanowi, że po zwycięskiej wojnie należy zapewnić ludności bezpieczny powrót do miejsc zamieszkania. Przegranie wojny nie wchodzi w rachubę, bo Armia Nasza Jest Zwycięska –...Buffalo Bill, Buffalo, Buffalo Bill, Buffalo Bill... - pamiętacie popularną piosenkę balangową z tym refrenem?
Co do zapanowania nad tym całym przebrzydłym, dezinformacyjnym internetem, dzięki któremy obywatele nie wiedzą co jest dla nich dobre i zbawienne, i nawet Słońcu Peru nie wierzą, to w tym celu całe Ministerstwo Cyfryzacji od jakiegoś czasu chodzi dwa razy dziennie na siłownię, dużo biega i odstawiło alkohol, bo przyszły maile od pp. Muska i Zuckerberga że mogą im naskoczyć z rozbiegu, do czego potrzebny będzie forsowny i gruntowny trening kondycyjny .
PS. Pierwsze co się załamie w Polsce w razie wojny, to wszystkie misterne administracyjne tańce godowe gęsi z prosięciem, w tym kunsztowny wielopiętrowy mechanizm odtajniania informacji niejawnych. A ja powinienem dostać order i dożywotnią wysoką rentę za to, że czytając w myślach krajowych mężów stanu już dawno ewakuowałem się na własny koszt tak daleko, jak tylko się geograficznie dało.
Dokument o którym mowa jest tajny, bo jego ujawnienie natychmiast zdradziłoby, źe nie ma fizycznych szans, środków technicznych ani pieniędzy na przeprowadzenie ewakuacji ludności, więc państwo programowo przeznacza połowę ludności na rozkurz - coś jak z planami obrony na linii Wisły. Nie można puścić pary, bo obywatele mogliby dojść do wniosku, że należy pilnie zmienić rząd, a na coś takiego przecież pozwolić nie można.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)