szymonn szymonn
31
BLOG

Kłamstwa w sprawie zarzutów Kamińskiego

szymonn szymonn Polityka Obserwuj notkę 5

Co robić, kiedy nawet Wyborcza raz na czas napisze prawdę?

Dziś z prawdziwym zdumieniem przeczytałem artykuł niejakiego "knysza" pt.: "Zeznawał, bo stawiał zarzuty szefowi CBA".

Swoją drogą Kataryna cytuje u siebie wypowiedzi paru wykształciuchów (w tym niejakiego "prof." Króla), którzy krytykują anonimmowość blogerów, a taki knysz, to kto to jest? To już Szymonn brzmi ładniej ;).

Ale wracając do rzeczy - w artykule niejaki  knysz napisał:

"Wczoraj Olewiński obalił hipotezę "zemsty" Kamińskiego. Mówił, że już 19 maja 2009 r. przygotował projekt postawienia zarzutów Kamińskiemu."

Oczywiście przyzwoity dziennikarz napisałby "zemsty na Kamińskim", ale nie czepiajmy się szczegółów.

Przyjmijmy za dobrą monetę, że Olewiński nie podlegał naciskom politycznym/swoich przełożonych.

Tymczasem dalej czytamy:

"Śledcza PiS Beata Kempa dociekała, dlaczego aż do jesieni 2009 r. Olewiński zwlekał z postawieniem Kamińskiemu zarzutów. - Bo śledztwo należało do skomplikowanych i dotyczyło wysoko postawionego urzędnika państwowego. Chciałem z szefami skonsultować moje opinie prawne.

I skonsultował 25 sierpnia 2009 r. podczas narady prokuratorów w Warszawie (sprawa Kamińskiego była jednym z trzech omawianych wtedy śledztw)."

 

Zparafrazujmy: wg prokuratora Olewińskiego śledztwo dotyczyło wysoko postawionego urzędnika państwowego - dlatego konsultował z szefami swoje opinie prawne.

Tymczasem prawo jest jedno i dotyczy (powinno dotyczyć) w równym stopniu wszystkich. Natomiast "konsultowanie" w mowie potocznej można określić inaczej jako "prośba o opinię", "ocena propozycji", "wskazanie kierunku", itp. Dla średnio rozgarniętego czytelnika, który poświęci temu niuansowi przesłuchania kilka minut zastanowienia - jest oczywiste, że konsultowanie to właśnie otrzymywanie wytycznych ze strony przesłożonych.

Oczywistym jest, że pan Olewiński nie otrzymał też zlecenia ścigania Kamińskiego bezpośrednio od polityków PO. Każdy średnio przewidujący poliotyk wie, że takie sprawy wcześniej czy później wyjdą na komisji śledczej.

Po prostu politycy zwracają się do "szefów" pana Olewińskiego z prośbą o nadanie kierunku śledztwu, żeby "dowalić" złemu Kamińskiemu, a ci już bezpośrednio "konsultują" zarzuty formułowane przez prokuratora.

Dlatego pytania posłów PiS były nietrafione i nieprzemyślane. Wystarczyłoby zapytać - kto konsultował zpanem Olewińskim śledztwo i co konkretnie mówił. A potem przesłuchać takiego konsultanta dowiadując się od kogo dostawał wytyczne. Ciekawe tylko w którym kroku dojdzie się do polityków PO i kto to by był:?

Zapewne się tego nie dowiemy. Tak jak się nie dowiemy dzięki posłom PO, kto w tandemie Tusk-Kamiński kłamał. Gdyby przeciwko konfrontacji głosował PiS, stawiałbym na to, że Kamiński kłamie, tymczasem Premier jest (nadal) członkiem PO, która zagłosowała przeciwko konfrontacji. Ciekawe tylko co PSL dostało za to że przyłączyło się do PO. Od kogo - to oczywiste :).

 

 

szymonn
O mnie szymonn

Protestuję przeciwko cenzurze na Salon24.Pozdrawiam uprzejmie wszystkich, dla których wolność słowa ma jakąś wartość, a zdrowy rozsądek jest cenny :-D.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka