Oglądam właśnie program red. Pospieszalskiego "Warto rozmawiać" i widzę tragedię ludzi. Tym większą, że Ci ludzie opowiadają jak ciężko uzyskać pomoc obiecaną przez rząd.
Zastanawiam się po co komu w urzędzie zaświadczenie o pobieraniu nauki przez dziecko w przypadku zalania. Czy jeśli dziecko już jest duże i nie uczy się, to zalanie nie liczy się?
Teraz czekam na bijący na alarm artykuł w GW i news w TVN o tym jak red. Pospieszalski wynajął "aktorów" i znowu zrobił program, który został "ukartowany przez określone kręgi" .
No i nie zapominajmy o Palokocie, który już zaatakował Pospieszalskiego z powodu zaproszenia przez niego powodzian do programu i to jeszcze śmiał im zapłacić za to. Pewnie wg Palikota Ci ludzie, którzy zostali bez domów powinni za swoje pieniądze pojechać do Warszawy i jeszcze za hotel zapłacić.
To, że Pospieszalski pokazał wypowiedzi Stanisława Zająca oraz Grażyny Gęsickiej z 7.06.2008, w których jest mowa o projektach antypowodziowych przygotowanych przez PiS za swoich rządów (później odrzuconych przez PO i PSL), to pewnie będzie już przelaniem czary dla wyżej wymienionych.


Komentarze
Pokaż komentarze (7)