Troche ostatnio odwolan do XIX wieku /Pani Robson i tanatos , Rokita okreslajacym Prezydenta jako romatycznę legende /
Co z Wokulskim i sprawami bardziej praktycznymi .? Jest szansa na skierowanie energii i uwagi dyskutantow i w ogole opinii publicznej na kwestie mniej romantyczne ? Na przyklad na odpowiedzialność politykow i ich realną sprawnośc.
Przyklad pierwszy z brzegu -sądownictwo .Madoff w Ameryce osądzony w trzy miesiace ,nie tak duzo mniejsza kasa /w tamtych czasach / z FOZZ - 20 lat niezakonczona albo umorzona z przedawnienia ,raczej umorzona . Przewlekłosc spraw sadowych -co chwila polska skarga w trybunale Sciaganie sądowne nalezności w obrocie gospodarczym trwa od 1,5 do trzech lat ,raczej dwa lub trzy W Europie zachodniej róznie ok. trzy miesiace czesto szybciej. Na przyklad ta ostatnia sprawa jaka jest wazna dla gospodarki!!! -Wystarczy ze cwaniaczek przewali platność i mniejsza czy wieksza firma ma kłopoty ,zwalnia bieg ,rezerwy musi miec na trzy lata jesli w ogóle zdaży cokolwiek odzyskać. A mamy gonic świat mieć wzrost.Jakie to są wazne sprawy majace wpływ na zycie elektoratu !!!
To czemu od dwudziestu lat tak mało z tym politycy zrobili ? Jak tego nie widziec mogą ci sami ludzie od dwudziestu lat w karuzeli wladzy ,skoro obserwuja to od tego czasu i czytaja gazety .Ci starzy sa tam od poczatku i dzwi sie zatrzasnely,zycia innego dla nich nie ma ale ci młodzi po 40 -ce -po co poszli sprawdzic sie na odcinek polityki ?
Prawdopodobnie nie potrafią gdy chcą , natomiast nie chcę myslec ,ze maja to gdzies i powtarzac tej obiegowej opinii ze srodowisk biznesowych ,ze chłopaki w polityce tak sa zajeci swoimi biznesami ,za na nic czasu nie mają.
Nie chodzi o tez powtarzanie po raz nieskończony narzekan ze oni wszyscy tacy sami i do kitu ,bo tak tez z pewnoscia nie jest .
Musza byc jakies problemy w mechanizmach i w zbiorowej mentalnosci .W mechanizmach -JOW-y wiadomo ,wzmacniaja odpodzielnosc polityka i bardziej go rozliczaja . Listy partyjne jak obecnie -wszyscy jada na tym samym wozku ,czasami bardziej liczy sie interes wlasnej struktury niz swiat dookola ,a elektorat wystepuje jako pojecie dość teoretyczne i tylko w czasie wyborów.
Sprawy mentalne -na przyklad tradycja dbania o ogródek ,domostwo i zeby papierkow nie było .Po powrocie z Niemiec czy z Holandii stwierdzamy że to nie jest nasza najsilniejsza strona . Dlaczego Merkel byla tak wsciekla ,gdy GM chcial sprzedac Opla z Niemiec Rosjanom razem ze wszystkimi najnowszymi patentami niemieckiej technologii ? Dlatego ,ze Merkel dobrze wie na czym interes gospodarki niemieckiej polega i zawsze dbała o ogródek . Codzienna , nieprzerwana samoorganizacja spoleczna przekladajaca sie na kulture organizacyjną rowniez struktur panstwowych to nie do konca nasza tradycja .Film Mis pokazujacy miedzy innymi bezład spoleczny w Niemczech by nie powstal ,i to chyba nie jest sprawa obciążen komunizmem.
Silniejsza tradycja dbania o ogródek pomoglaby zrobic porzadek w np .sądownictwie. Romantyczne akcje - nie ma problemu ,mistrzowie swiata i jacy z siebie dumni! ,Analizowanie polityki jako starcia wizji mniej czy bardziej romantycznych , karuzela nawalanek w tematach z punktu widzenia ogródka drugorzednych , zajmowanie sie głównie sobą i swoimi partyjnymi ,personalnymi sprawami - po prostu cyrk .Ogrom energii na bzdury nieważne dla ogrodka ,ale jest chyba gorzej - w ten swój taniec politycy próbuja wciagac publicznośc . Która tez nie jest świeta -w końcu oni są z nas . Tymczasem publiczność w mechanizmach demokratycznych ma byc gwarancją i kontrolą ogólnego dobra ,jej nacisk ,opinia ma sterowac politykami . Dlaczego, wracajac do przykladu sadownictwa zaden kandydat nie powie -jak mnie wybierzecie ,zrobie z tym porzadek .Bo odczytuje ze dla publiczności wazniejsze sa wakacje w Tunezji ,czyli konsumpcja na smietniku .
Publiczność sie nie organizuje do rozliczania politykow ze sprawnośći i z ich z ich obietnic. Jakby liczyla ,ze polityk zrobi to sam i jescze sie jej powie do czego ma dązyc i co ma myslec .A to juz jakas perwersja .Jak to mówią ,za malo spolecznej podmiotowosci. Politycy chetnie tym kreca , lepiej podyskutowac o romantyzmie ,tradycji patriotycznej ,walczyc o pamiec i o godnośc ,odniesc sie do jakichs wiekszych abstrakcyjnych idei ,najlepiej aby jak najmniej dotyczyly ogródka . No bo to latwiej ,trudniej sie wziaść do roboty
.I ta najgorsza sprawa -trzeba to jeszcze umiec zrobic .
Co tu w ogole mozna zrobic ? Jak ludzie moga sie zorganizowac aby wyrzec korzystny nacisk na Panow którzy w koncu tam poszli aby w sensie politycznym,państwowym wedlug samodeklaracji robic ludziom dobrze. Moze zaczac od drobnych spraw dziennikarze ,blogerzy ,ktokolwiek moze zorganizuja nagłasniana akcje wyslanie listow do szefow partii ./sam polityk malo sie liczy bez szefa/ :to obiecales ,a nie dotrzymales ,cos podobnego , Sam nie wiem .
,


Komentarze
Pokaż komentarze (3)