0 obserwujących
68 notek
32k odsłony
  102   0

Czy wiara zbawia? cd...

"Och! Gdybym mógł nareszcie znaleźć jakiś wspaniały grzech, aby nabrać diabła, aby wreszcie zrozumiał, że nie uznaję żadnego grzechu i że moje sumienie nie wyrzuca mi żadnego grzechu! Musimy bezwzględnie usunąć całe dziesięcioro przykazań sprzed oczu naszych i z naszego umysłu, my, których diabeł tak atakuje i dręczy" - swoją drugą część rozmyślania nad tematem usprawiedliwienia rozpocząłem od przywołania słów, ks. Marcina Lutra.

Grzech nie istnieje, zdaje się mówić niemiecki reformator. Można ując to jeszcze inaczej, grzech nie jest już problemem. Cóż z dekalogu skoro i tak go nie zdołamy przestrzegać, pocóż dręczyć się z winy za popełnione występki skoro Chrystus za nas umarł! Nie ma już grzechu bo krew Baranka odmywa nas z nieczystości. Dla ks. Lutra ofiara Jezusa z rozlewającą się łaską była niczym "śnieg który okrywa gnojowisko". W inny miejscu autor zasady "Sola fide" oraz "Sola gratia" pisze tak:
"Brak wiary w Syna Bożego jest jedynym grzechem na tym świecie. Wierz tylko i możesz być pewny twojego zbawienia... Grzesz i to grzesz śmiało; my musimy grzeszyć gdy jesteśmy na tym świecie. Te pobożne dusze, które spełniają dobre uczynki aby osiągnąć królestwo niebieskie, nie tylko nigdy go nie osiągną, ale muszą być nawet zaliczone do potępionych".
Koncepcja człowieka jaka jawi nam się w myśli twórcy luteranizmu jest bardzo pesymistyczna. Człowiek staje się pomimo łaski niezdolny do czynienia dobra, ofiara Chrystusa nie przemienia i uzdrawia natury człowieka ale raczej przekupuje Boga, aby zbawić brudnego od grzechów człowieka.
„Chrystianizm nie jest niczym innym, jak ciągłym ćwiczeniem się w ODCZUWANIU, że nie ma się grzechu, chociaż się grzeszy, ale że grzechy nasze są zrzucone na Chrystusa"
Kiedy pierwszy raz czytałem Marcina Lutra, księgi Konfesyjne, zastanawiało mnie jak można pogodzić tą bierną koncepcją zbawienia z Ewangelią. Karty "Dobrej nowiny" obwieszczają nam że Bóg schodzi do nas aby nas przebóstwić. Kiedy żydzi gorszą się że Chrystus w mowach utożsamia się z Bogiem, otrzymują niewiarygodną odpowiedź Czyż nie napisano w waszym Prawie: Ja rzekłem: Bogami jesteście? (Jn 10:34). Człowiek w pragnieniu Boga ma się stać Doskonały (Mt 5:48) zyskać boską naturę (2Pt 1:4), ma być Mu na nowo podobny (1Jn 3:2).

W komentarzu do listu do Galatów, teolog z Erfurtu wyjawia stan w jakim sie znajduje:
„Mój drogi bracie chciałbyś mieć poczucie twojej sprawiedliwości, czyli tak odczuwać sprawiedliwość, jak odczuwasz grzech; to nie jest możliwe"
Dziś bardzo popularne jest tak zwane wishfull thinking - pobożne życzenia. Można zaryzykować stwierdzenie, że cała myśl Lutra opiera się na takim pobożnym życzeniu, bo jak pisał sam: „naszym obowiązkiem jest wierzyć, że się podobamy Bogu".
Widzimy, że dla niemieckiego reformatora, człowiek niezdolny jest to pełnienia uczynków, tym co jest ważne to wiara. Tylko wiary wymaga od człowieka Bóg. Sądzę że tą część rozważań dobrze podsumuje jeszcze jeden fragment z Marcin Lutra:
"Papiści umieszczają w niebie ludzi, którzy potrafili tylko pełnić jedne po drugich uczynki. Wśród nich nie ma ani jednej, która by nam ukazała prawdziwego świętego człowieka, który by posiadł prawdziwą świętość chrześcijańską, świętość przez wiarę. Cała ich świętość polega na tym, że dużo się modlili, dużo pościli, dużo pracowali, umartwiali się, mieli podłe łóżka i bardzo ostre ubrania. Ten rodzaj świętości może być nawet przez psy i świnie praktykowany mniej więcej co dnia"
Luter nie tylko usunął "katolickich" świętych z cokoła ludzkich wzorców, zrobić coś gorszego! Dla Lutra już nie Chrystus staje się mistrzem którego mamy naśladować, ale to MY jesteśmy Panami. Denifle-Paquier podsumował to tak:
„U niego może być tylko mowa o soteriologii i to w tym znaczeniu, że CZŁOWIEK POZOSTAJE JEJ OŚRODKIEM. Dzisiaj teologowie protestanccy lubują się tą myślą, że Chrystus jest centrum „systemu" Lutra. Nic bardziej fałszywego: CHOCIAŻ CZĘSTO MÓWI ONA O CHRYSTUSIE, NIE CHRYSTUS, LECZ CZŁOWIEK JEST CENTRUM TEOLOGII LUTRA"
W ostatniej części postu, chiałbym zachęćić do skonfrontowania myśli Marcin Lutra ze słowami Pisma Świętego.
To zatem mówię i zaklinam [was] w Panu, abyście już nie postępowali tak, jak
postępują poganie, z ich próżnym myśleniem (...) że - co się tyczy poprzedniego sposobu życia - trzeba porzucić dawnego człowieka, który ulega zepsuciu na skutek zwodniczych żądz, odnawiać się duchem w waszym myśleniu i przyoblec człowieka nowego, stworzonego według Boga, w sprawiedliwości i prawdziwej świętości. Ef 4,17.22-23
Nowy człowiek który nie ulega żądzom, dąży do prawdziwej świętości, nie jest jak inni - poganie. Jak to się ma do tezy Lutra, że chrześcijanin niczym nie różni sie odniwierzącego?
Zerwanie z grzechem i rozpoczęcie nowego życia - takie polecenie dostajemy od Pana. Każdy grzech rozdziela nas od łaski Boga, prawda ta była znana już w Starym Przemierzu, u Izajasza czytamy tak:
Nie! Ręka Pana nie jest tak krótka, żeby nie mogła ocalić, ani słuch Jego tak przytępiony, by nie mógł usłyszeć. Lecz wasze winy wykopały przepaść między wami a waszym Bogiem... Iz 59,1-2
Grzech jest podstępem szatana, wie on doskonale że każdy koleiny grzech stanowi brzemie pod którym uginają się nogi w pielgrzymcę do wieczności. Dlategoż sam Pan mówi nam „I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz.” (J 8,11b).
Zastanówmy się, czy Jezus powiedziałby te słowa gdyby nie wiedział, że możemy wytrwać w stanie uświęcenia poprzez łaskę? Słowa Pana winny rozbrzmiewac po każdym upadku, stawać się mocą ku wzrastaniu. On nas nie potępia! Mamy przebaczenie grzechów, ale mamy z każdego upadku wyciągać lekcję.
...jak oddawaliście członki wasze na służbę nieczystości i nieprawości, pogrążając się w nieprawość, tak teraz wydajcie członki wasze na służbę sprawiedliwości, dla uświęcenia. Rz 6,19
Kolne wezwania do metanoji, pojawia się w liście do Tytusa:
Ukazała się bowiem łaska Boga, która niesie zbawienie wszystkim ludziom i poucza nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i żądz światowych, rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie żyli na tym świecie, Tt 2:11-12
Czemu tak ważne jest aby w swoim życiu przestrzegać wych zasad? Czyż nie prościej byłoby jak pisał Luter, jedynie uwierzyć i mieć nadzieję że się wierzy na tyle mocno aby Bóg nas przyjął do swojego królestwa? Odpowiedź daje Matusz w swojej Ewangelii:
Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie. Mt 5,16
Tytuł mojego bloga χρισριανος (christoanos) znaczy tyle co chrystusowy, chrystianin. W języku polskim możemy powiedzieć po prostu chrześcijanin. Termin ten nie oddaje jednak istoty tego określenia. christianin to ten kto należy do Chrystusa ale i Go naśladuje.
Po tym właśnie poznajemy, że jesteśmy w Nim. Kto twierdzi, że w Nim trwa, powinien również sam postępować tak, jak On postępował. 1 Jn 2:6

Co to znaczy że mamy postępować jak On? Co robił Jezus? Ano znamy to z Pisma. Pan modlił się, pościł, pomagał potrzebującym, uczył miłości i wraźliwości.
Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Mt 16,24b
Życie chrześcijanina do droga krzyżowa, niekończące się upadki, lejący się pot, krew i ból. Droga która kończy się śmiercią i zmartwychwstaniem do wieczności. Droga którą liczni kroczą ale nagroda jest dla nielicznych.
Czyż nie wiecie, że gdy zawodnicy biegną na stadionie, wszyscy wprawdzie biegną, lecz jeden tylko otrzymuje nagrodę? Przeto tak biegnijcie, abyście ją otrzymali. 1Kor 9,24
Czy wiara zbawia? Można smiało odpowiedzieć że tak, wiara zbawia, ale wiara która wydaje owoc - tym owocem są nasze uczynki. Wiara która czyni z nas "solą ziemi", smakiem dla świata.

*wszystkie cytaty z Pisma Świętego w tłumaczeniu Biblii "tysiąclecia" wyd. V
Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale