5 obserwujących
48 notek
21k odsłon
  168   1

Artykuł W. Putina w ocenie rosyjskiego komentatora

image


Niedawny artykułu W.Putina, wywołał dość szeroki krytyczny rezonans . Poniżej tekst autora ukrywającego się, ze zrozumiałych względów, pod pseudonimem Ехидный Douglas , zamieszczony na popularnej w Rosji stronie https://publizist.ru .

W/w podejmuje polemikę z wybranymi głównymi tezami artykułu. Tekst dość trudny, wymagający znajomości historii narodów ukraińskiego i rosyjskiego oraz ich wzajemnych relacji.

Jego przystępność,arbitralnie oceniam na 4 repsole (r), w skali od 1-5.

Im więcej “r” tym trudniejszy.

Zapraszam do lektury.

Artykuł wielkiego historyka z komentarzami

sieciowego dyletanta

Wielkim historykiem jest oczywiście prezydent Federacji Rosyjskiej. A autorem poniższego - jest laik.

Ogólnie rzecz biorąc, Władimir Władimirowicz jest także czystym, laikiem, ponieważ nigdy nie był zawodowym historykiem, podobnie jak filozofem czy myślicielem.

Ale ze względu na szacunek dla wysokiej pozycji, zgódzimy się. Niech będzie wielkim historykiem, jeśli tego wymaga!

Jednakże choć ktoś postanowił uważać się za wielkiego historyka, to wcale nie oznacza to, że nie należy mu zadawać pytań. Można i powinno!

To prawda, że ​​w naszych realiach, zadawanie prezydentowi pytań ,w związku z jego badaniami historycznymi, jest tak samo beznadziejne, jak zadawanie ich na bezpośredniej linii , kiedy wyzywa Nawalnego po imieniu.

Dlatego postaramy się zadać te pytania zaocznie. Niech ludzie czytający i myślący - to pojmą.

Wielki artykuł Putina o Ukrainie, którą prorządowi lokaje (-холуи) i sympatyzujący z nimi nacjonalistyczny motłoch (сброд) po obu stronach granicy rosyjsko-ukraińskiej, nazwali już odpowiednio – jedni jako genialny przełom historyczny, inni – brudną moskiewską fałszywką – ponieważ zawiera tyle absurdów , przesady i sprzeczności, że ich szczegółowe opracowania i analizy, wymagają tyle czasu i objętości, że nie wytrzyma ich żadna strona , z wyjątkiem - http://kremlin.ru/events/president/news/66181

Dlatego ograniczymy się tylko do dwu z dwustu fałszywych i wzajemnie wykluczających się stwierdzeń, żałośnie sformułowanych przez wielkiego historyka i na ich przykładzie wykażemy całą „głębię” imperatorskiego tekstu .

"Niedawno odpowiadając na "bezpośredniejlinii" na pytanie o stosunki rosyjsko-ukraińskie powiedziałem, że Rosjanie i Ukraińcy to jeden naród, jedna całość. Te słowa nie są hołdem dla jakiejś koniunktury, aktualnej sytuacji politycznej. Mówiłem o tym nie raz, takie jest moje przekonanie. Dlatego uważam za konieczne szczegółowe określenie mojego stanowiska, podzielenie się moimi ocenami, obecnej sytuacji.”

Spróbujmy polemizować z wielkim filozofem, etnografem i publicystą.

Rosjanie i Ukraińcy to dwa różne narody. Różne! Od początku różne. I nie chodzi tylko o różnice etniczne, geograficzne, historyczne, czy inne. Nie chodzi nawet o język. Chodzi o mentalność.

A mentalność jest jedyną rzeczą, która odróżnia jeden naród od drugiego. Niemcy i Austriacy mieszkający w sąsiedztwie od wieków, nie są tymi samymi ludźmi. Są bardzo odmienni psychicznie, mają odmienne tradycje, kulturę, postawy i preferencje polityczne.

Anglojęzyczni Kanadyjczycy i Amerykanie mówią tym samym językiem, nie klasycznym angielskim, ale jego amerykańską wersją. Są z zewnątrz, absolutnie identyczni, blisko z sobą spokrewnieni. Wielu z nich od bardzo dawna mieszka w sąsiadujących krajach - USA czy Kanadzie - ale to są dwa różne narody, wyrażone przez dwie różne mentalności.

Szwajcarscy Włosi i Włosi z Półwyspu Apenińskiego to także dwa różne narody.

Chińczycy w Hongkongu i na kontynencie to zupełnie różne narody i to tutaj leży źródło obecnego konfliktu między jednym a drugim.

A takich przykładów na świecie jest bardzo dużo.

Próbować nazwać wszystkie te odmienne i niepodobne do siebie ludy identycznymi, to znaczy nie tylko popaść w najgłębszy błąd, ale także znaleźć się w nierozwiązywalnym ślepym zaułku wszystkich późniejszych rozważań na ten temat, zbudowanych na początkowo fałszywym -fundamencie.

Tak właśnie stało się z wielkim historykiem. Nie zdążył jeszcze zadeklarować tożsamości Rosjan i Ukraińców, gdy właśnie tam, poniżej w tekście, jakby zapominając o własnych słowach, pisze:

„Rosjan na Ukrainie zmusza się nie tylko do wyrzeczenia się swoich korzeni, pokoleń przodków, ale takżekaże sięwierzyć, że Rosja jest ich wrogiem”.

Władimirze Władimirowiczu! Jeśli Rosjanie i Ukraińcy to jeden naród, to kto właściwie sprawia, że ​​niektórzy Rosjanie wywierają taką presję na innych Rosjan? Trzeci Rosjanie?

Czy macie na myśli Żyda Zełenskiego? A może sektę Chabad? A może Biały Dom z Departamentem Stanu?

Za te słowa, każdy odmrożony nacjonalista będzie was nosił w ramionach! Ten, sam który nazywa was Żydem z powodu pewnej obcości waszego matczynego nazwiska.

Ale sami rozumiecie, że to bzdury, śmieci i "odjazd", jak mówią wasi młodzi czytelnicy!

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale