"W dyżurnej aptece w Żmigrodzie (woj. dolnośląskie) sprzedawał pijany aptekarz. Miał prawie 4 promile alkoholu we krwi.
- Mężczyzna zachowywał się normalnie. Gdyby nie woń alkoholu i badanie na jego obecność, trudno byłoby po nim poznać, że jest nietrzeźwy - mówi Iwona Mazur, oficer prasowy KPP w Trzebnicy."
!!!
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9008053,Aptekarz_z_4_promilami_sprzedawal_leki.html
Aptekarze to jednak maja sposoby na wszystko...
Gorzej z trzezwymi:
Zakatował własne dziecko. Są zarzuty
10638



Komentarze
Pokaż komentarze (35)