Wczoraj wielkie wydarzenie w Akwizgranie - wreczenie dorocznego orderu przeciwko smiertelnej powadze w polityce. Punkt szczytowy akwizgranskiego karnawalu, wieczor transmitowany na zywo w pierwszym programie telewizji.
Stala sie rzecz potad nie znana - tegoroczny rycerz nie stawil sie. Byl pilnie zajety sprawami w Afganistanu. Przyslal brata. Prawie blizniaka. Honorowego Naczelnika Niemieckich Wlascicieli Lasow. Brat zaczal mowe od "Jestem tu tylko plagiatem..."
Rycerz oswiadczyl przez swojego rzecznika, ze chwilowo rezygnuje z prowadzenia tytulu doktora. Temat nie schodzi z mediow. W miedzyczasie widac juz, ze prawie cala praca jest spisana z cudzych kawalkow. Wstep w calosci z gazety, gdzies w srodku mowa parlamentarna innego czlonka parlamentu, etc.
A mialo byc tak pieknie. Mial wystartowac jak potrojna rakieta...

(zrodlo: obs/AKV - Aachener Karnevalsverein gegr. 1859 e.V.)
Sa polonika w sprawie. Afere rozpetal profesor z uniwersytetu, na ktorym pracuje profesor Krasnodebski. Mial zrecenzowac te wspaniala prace doktorska.
20170
413
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (22)