8 obserwujących
31 notek
11k odsłon
  148   0

Cywilizacja śmierdzi

Zaczyna się od zapachu palonego drewna. Potem specyficzny swąd tlenków różnych metali, w szczególności żelaza. A skoro o żelazie mowa, krew ma metaliczny zapach właśnie przez wysokie stężenie tego pierwiastka. Dochodzi do tego wzmożona woń wydzielana przez ludzi zgromadzonych na coraz mniejszej powierzchni. Co bogatsi próbują ją maskować różnorakimi perfumami, które, gdy zbyt intensywnie zaaplikowane, przestają być przyjemne. A co z produktami ubocznymi takiej obecności? One też w nagromadzeniu potrafią przyprawić o ból głowy i mdłości, zwłaszcza nieodpowiednio przetwarzane i wylewane do rzeki.

Palące się, sprasowane resztki po dawnej florze kręcą w nosie rozpylonym węglem i tlenkami siarki.

Rozpalane znicze roznoszą zapach węglowodorów pochodzących ze skisłych ciał niegdyś zmarłych jaszczurów.

Rozszczelnione baterie litowo-jonowe, wydzielają woń elektrolitu - słodką, owocową.

No i ten niepowtarzalny zapach farby drukarskiej na nośniku wartości...



Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale