12 obserwujących
75 notek
97k odsłon
  1217   0

Wywiad Jadwigi Emilewicz opublikowany w niemieckim "Focus"

Musimy zacząć myśleć o "Projekcie Europa" nie tylko w kategoriach ekonomicznych. Ponieważ jeśli będziemy zasypiać i budzić się tylko z tą myślą, w czasie kryzysu gospodarczego obywatele państw członkowskich od razu powiedzą: nie potrzebujemy już UE, ponieważ nie gwarantuje nam ona bezpieczeństwa gospodarczego. Polacy uważają, że ta społeczność to coś więcej niż tylko produkt krajowy brutto czy Europejski Bank Inwestycyjny. 

Redakcja: To ciekawe, co pani mówi. Na przykład w Niemczech często słyszymy: Polacy interesują się tylko unijnymi pieniędzmi... 

Emilewicz: To jest absolutnie błędny stereotyp, ale jest to także konsekwencja postawy Komisji Europejskiej. Wystarczy spojrzeć na wymóg, aby każda inwestycja UE była opatrzona etykietą. Europa zredukowała się do marki "promowanej z funduszy UE". 

W badaniach ankietowych na początku transformacji Stany Zjednoczone od dawna były wymieniane jako najważniejszy przyjaciel Polski. Wśród młodego pokolenia w Polsce bardzo się to zmieniło. Nie patrzymy więc na Europę tak, jakby to był tylko bank.. 

Redakcja: Pani ugrupowanie polityczne, "Porozumienie", jest uważane za umiarkowaną gałąź frakcji rządowej. Wasz wizerunek różni się od wizerunku kolegów z PiS. Pani przywódca partyjny, Jarosław Gowin, wyraził zaniepokojenie podczas głosowania nad reformą sądownictwa, pisał listy protestacyjne w sprawie Trójki  gdy piosenka krytykująca Kaczyńskiego zniknęła ze znanej parady przebojów państwowego radia. Ale jak duży wpływ macie w końcu? 

Emilewicz: Na całym świecie są tarcia w rządzących koalicjach. Nie tylko pomiędzy CDU i CSU, ale nawet w samej CDU mamy pewne skrzydła, które nawet teraz, w czasie pandemii, mają różne poglądy na temat ekonomicznego zamknięcia. To, że tworzymy teraz blok "Zjednoczonej Prawicy" i mamy inne poglądy, jest całkowicie normalne. 

Ale nie bylibyśmy w tym rządzie, gdybyśmy nie uzgodnili pewnych podstawowych wartości i zasad. Z pewnością tworzymy liberalne skrzydło w tym prawicowym namiocie i na pewno jesteśmy potrzebni. Jeśli chcemy wygrać wybory, potrzebujemy więcej niż 50%, a wyborcy PiS nie wystarczą do tego. 

 

 



Lubię to! Skomentuj14 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości