Zaczyna się spokojnie...

Potem robi się małe zamieszanie

które wraz z upływem czasu zmienia swoją intensywność..

...potem sie wycisza...

Aż wreszcie znowu zapanuje spokój...

Jest tylko jeden problem...
Jak nie widać było tego kamienia tak , dalej go nie widać... Tylko ten liść....


Komentarze
Pokaż komentarze (1)