Gorące tematy:

34 obserwujących
2652 notki
648k odsłon
144 odsłony

Burdelmama obrotowym szpiegiem

Wykop Skomentuj1

LOVEINT to działania pracowników wywiadu wykorzystujących różne możliwości monitorowania w celu szpiegowania zainteresowań miłosnych. Operacja Hiacynt nie różniła się od akcji prowadzonych przez inne służby, różnica mogła polegać na zasięgu i formie jej przeprowadzenia. Zapewne ekskluzywne agencje towarzyskie dziś nie rezygnują z tej formy do szantażu czy pozyskiwania informacji, o czym świadczą ostatnie afery. Termin został stworzony w sposób podobny do terminologii wywiadowczej, takiej jak SIGINT, COMINT lub HUMINT .

image

Były asystent dyrektora FBI, William C. Sullivan, w zeznaniu z 1 listopada 1975 r. stwierdził: „Używanie seksu jest powszechną praktyką wśród służb wywiadowczych na całym świecie. To trudny brudny biznes. Zastosowaliśmy tę technikę przeciwko Sowietom. Użyli go przeciwko nam" . „Washington Post” poinformował w 1987 r., że „większość ludzi z Zachodu, którzy spędzili dłuższy czas w Moskwie, ma swoją ulubioną opowieść o próbie uwodzenia przez jaskółkę lub kruka KGB”.


W nazistowskich Niemczech do historii przeszedł dom publiczny pod nazwą Salon Kitty. Koncept burdelu, infiltrowanego przez Gestapo dla identyfikacji zdrajców reżimu, był wielokrotnie wykorzystywany w filmach gatunku Nazi exploitation.

image

Salon Kitty to erotyczna fabuła, speca od pop- soft porno, z 1976 roku z fantasmagorycznymi klimatami w stylu Viscontiego czy Felliniego. Obraz powstaje, gdy po filmie Boba Fosse'a kino z pogranicza nazi-exploitation jest na topie. Dziś sięga po te klimaty Majewski w swoim kryminale Czarny Mercedes.


Niemcy, II wojna światowa. Kitty prowadzi burdel dla nazistowskich notabli. Jednak jej salon to nie tylko przybytek rozkoszy, pełni on też dodatkową funkcję. Każdy pokój wyposażony jest w urządzenia podsłuchowe, dzięki którym SS ma możliwość inwigilacji oficerów Wermachtu i innych prominentnych figur z kręgu władz państwowych. Dodatkowo w salonie przeprowadzane są seksualne eksperymenty, zmierzające do wykreowania rasy nadludzi. Jest tu cała potrzebna dwuznaczność dla takiej opowieści, wielu umundurowanych panów w oficerkach i sporo pikantnych momentów.


Salon Kitty był ekskluzywnym domem publicznym w Berlinie, prowadzonym przez byłą prostytutkę Katharinę Zammit ps. „Kitty Schmidt”, wykorzystywanym w latach 1940–1944 przez SD do celów szpiegowskich. W Salonie Kitty zatrudniano nie tylko prostytutki, ale również Niemki z wyższych sfer, które w ten sposób chciały służyć krajowi; „kobiety oraz dziewczęta inteligentne i wielojęzyczne, nimfomanki o poglądach nacjonalistycznych”. Policja obyczajowa aresztowała w Berlinie dziesiątki prostytutek, wybierając spośród nich 20 do pracy w Salonie Kitty. Przeszły one siedmiotygodniowe szkolenie i indoktrynację, m.in. w zakresie rozpoznawania mundurów i szarż wojskowych, a także zbierania informacji w trakcie błahych konwersacji. Dziewcząt nie poinformowano o podsłuchu, a po każdym spotkaniu musiały składać sprawozdanie.



Salon Kitty gościł m.in.: generała Seppa Dietricha, włoskiego ministra spraw zagranicznych Galeazzo Ciano zięcia Benito Mussoliniego, dr Wilhelma Schmidhubera funkcjonariusza Abwehry, który kierował „Operacją Siedem” (U7) ratującą Żydów (czternastu). Kilka „inspekcji” przeprowadził też sam założyciel przybytku Heydrich, jednak wówczas podsłuch był wyłączany. W zapiskach dziewcząt kilkukrotnie znalazło się także nazwisko Josepha Goebbelsa, seksoholika i miłośnika perwersji oficjalnie zakazanych w III Rzeszy.



Pod koniec 1941 lub na początku 1942 roku wywiadowi brytyjskiemu udało się wprowadzić do Salonu Kitty agenta o pseudonimie Robert Wilson, będącego sekretarzem prasowym ambasady Rumunii o nazwisku Ljubo Kolczew.

image

Część źródeł sugeruje, że agentem była sama Kitty Schmidt, pozyskana przez Brytyjczyków do pracy wywiadowczej jeszcze przed przejęciem Salonu przez Gestapo. Odkąd naziści doszli do władzy w styczniu 1933 r. Schmidt potajemnie zaczęła wysyłać, poprzez żydowskich uchodźców, pieniądze do brytyjskich banków. W końcu próbowała opuścić kraj 28 czerwca 1939 r., jednak została zatrzymana.


W 2009 r. Brytyjski MI5 rozesłał 14-stronicowy dokument do setek brytyjskich banków, przedsiębiorstw i instytucji finansowych, zatytułowany „Zagrożenie ze strony chińskiego szpiegostwa”. Opisano szeroko zakrojone chińskie wysiłki szantażowania zachodnich biznesmenów przez ich związki seksualne. Dokument wyraźnie ostrzega, że ​​chińskie służby wywiadowcze próbują kultywować „długoterminowe relacje” i znane są z tego, że „wykorzystują słabości, takie jak relacje seksualne… w celu wywarcia nacisku na jednostki, aby z nimi współpracowały."

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale