Pan prezydent przeprasza.
„…- Zrobimy eksperyment: Ja bardzo serdecznie przepraszam. Jestem skłonny przeprosić za Janusza Palikota, Antoniego Macierewicza, Jacka Kurskiego, Stefana Niesiołowskiego, za siebie i zobaczymy, co z tego wyniknie. Jest pani przekonana, że teraz się zmieni stanowisko Jarosława Kaczyńskiego? – pytał Komorowski…”
Nie wiem, jakich kategoriach rozpatrywać dzisiejsze wystąpienie głowy naszego państwa, czy to taki happening, czy tylko kolejna zwykła, nieskrywana oznaka pogardy dla przebrzydłych pisowców? Szczyt obłudy! Palikmiotyzm w pełnej krasie. Pan Komorowski wystąpił dziś w roli swojego najlepszego przyjaciela z Biłgoraja. Totalna żenada!!! Obrzydliwy faryzeizm. Jak jeszcze można nazwać ten gest czystej hipokryzji…?
Ręce opadają…


Komentarze
Pokaż komentarze (6)