Małe słówko do dyskusji o emeryturach…
Wymierające społeczeństwo to smutny widok.
Wyobraźcie sobie wyludnione ulice miast gdzie nie słychać gwaru dzieci, gdzie czasem można spotkać drepczącą, przygarbioną, wynędzniałą, ubraną w jakieś łachmany postać. Istoty te to wy drodzy forumowicze dzisiejsi 20,30,40-latkowie, za jakieś 30, 40 lat. Właśnie wyruszyliście ze swoich nor, które kiedyś były waszymi domami i mieszkaniami by wyskubać jakąś kępkę trawy, z której sporządzicie sobie być może ostatni posiłek w waszym życiu.
Emerytury?
Nie rozśmieszajcie mnie proszę!
Do tego czasu kolejne rządy wprowadzą, co najmniej 10 -15 następnych reform, a wiek przejścia na emeryturę osiągnie chyba pułap 120 lat. Przy takiej demografii (1.3 dziecka na kobietę) cały system finansowy runie z wielkim hukiem.
Wyniki wyborów, raport zagłady…
Dane z oficjalnej strony PKW.
Wybory prezydenckie 2010
Stan na 04.07.2010 - liczba mieszkańców Polski: 37 798 299
Wybory samorządowe 2010
Stan na 21.11.2010 - liczba mieszkańców Polski: 37 774 078
Wybory parlamentarne 2011
Stan na 09.10.2011 - liczba mieszkańców Polski: 37 748 288
Od lipca 2010 do października 2011 ubyło nas: 50 011
A teraz wysilcie się i wyobraźcie sobie, że z powierzchni Polski znikło właśnie całkiem spore miasto…
Maksymalny stan populacji
osiągnęliśmy w roku 2000: 38 654 000.
Przez 10 lat ubyło nas prawie o 1 milion mieszkańców...
To powolna zagłada całego narodu. Proces będzie postępował coraz szybciej. Gwałtownie przybywa ludzi w podeszłym wieku, a dzieci rodzi się niestety coraz mniej...
Ktoś kiedyś powiedział: „ dzieci są naszą przyszłością”...


Komentarze
Pokaż komentarze (4)