zbi11 zbi11
575
BLOG

PiS wygra wybory.

zbi11 zbi11 Polityka Obserwuj notkę 14

 

PiS wygra wybory.
Oczywiście.
W tej naszej „prawie demokracji” musi kiedyś nastąpić chwilowe przejęcie władzy przez opozycję. Tak po prostu to działa.
Nie ma strachu wszystko jest i będzie pod kontrolą. Przerabialiśmy już takie operacje kilka razy:
-rząd Olszewskiego;
-rząd Buzka;
-rządy PiS-u.
Ostatnie „sondaże” i ataki mediów głównego nurtu na ekipę pana Tuska mogą być przygotowaniem do kolejnego takiego przesilenia.
Jak to może wyglądać?
Opowiem Wam bajkę.
Za siedmioma górami, siedmioma rzekami w pięknym państwie „X” wygląda to tak.
Po długotrwałym okresie sprawowania władzy przez pewną Koalicję naturalnym zjawiskiem jest narastająca w społeczeństwie potrzeba dokonania zmiany. System (dobry ojciec Koalicji) musi na tę potrzebę zareagować odpowiednio wcześnie inaczej będzie musiał być coraz bardziej opresyjny dla ludu, co w końcu doprowadzi go do upadku.   
Lata temu przy kwadratowym stole zapewnił sobie:
-panowanie nad powszechnie dostępnymi dużymi mediami (istnienie opozycyjnych jest jak najbardziej pożądane jednak nie można dopuścić do ich nadmiernego rozrostu – muszą pozostać marginalne);
-panowanie nad służbami, wymiarem sprawiedliwości;
-panowanie nad gospodarką -opozycja musi być słaba ekonomicznie – duże podmioty gospodarcze, które nie są zarządzane przez „swoich” (te mogące zagrozić Systemowi) będą niszczone;
Dysponując tymi wszystkimi elementami można w znacznym stopniu sterować nastrojami i poglądami populacji danego kraju. Oczywiście należy badać te nastroje i odpowiednio na nie reagować (takie sondaże są raczej niedostępne dla zwykłych śmiertelników).
Gdy formuła działania danego rządu się wyczerpuje trzeba zastąpić go innym. Czasami jednak po dłuższym okresie rządzenia ugrupowań systemowych trzeba na chwilę niejako dla rozładowania emocji społecznych dopuścić do „władzy” opozycję.
Wybory.
Kto liczy głosy? Komisje wyborcze, tak tu się wszystko jeszcze zgadza. Prymitywne dorzucanie kart do głosowania to przeżytek. Oczywiście zdarza się, ale są to raczej rzeczy o nieistotnej skali organizowane dla dodania kolorytu bądź odwrócenia uwagi od rzeczywistych fałszerstw. Te mają miejsce na przykład na serwerach (umiejscowionych dziwnym trafem w bratnim kraju). Niewielki programik, o którym wie zaledwie kilka osób delikatnie koryguje wyniki. Partia Miłości +2%, Partia Robotniczej Jedności +1%, Zjednoczenie Chłopskie +0,5%( bo brakowało do progu wyborczego), Ruch Wolnej Miłości i Zioła + 2%. Opozycji i politycznemu planktonowi się odejmie tych kilka punktów.
Opozycja mimo to wygrywa… Niestety na ogół musi wejść w koalicję z którąś z małych partii systemowych. Brakuje tych kilku, kilkunastu procent do samodzielnego rządzenia. Wszelkie większe próby reformy państwa są torpedowane bądź opóźniane przez koalicjanta. Media rozpoczynają totalny atak, związki zawodowe powiązane z Systemem wzniecają strajki i mnożą żądania. Przeciętny obywatel ma wrażenie chaosu w państwie. Po krótkim czasie ( kilka miesięcy góra rok, dwa) partia opozycyjna w atmosferze skandalu musi oddać władzę. Teraz wybory w cuglach ( i to nawet bez drobnych korekt) wygrywa nowe dziecko Systemu np. Miłość Robotnicza i Zioło i w koalicji ze Zjednoczeniem Chłopskim rządzą sobie spokojnie kadencję albo dwie.
 A jak za lat kilka lud zacznie znowu narzekać to historia, tfu bajka się powtórzy. No chyba, że przyjdzie Wielki Kryzys i ludowi do jedzenia zostanie tylko szczaw…
zbi11
O mnie zbi11

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (14)

Inne tematy w dziale Polityka