Chciałbym się podzielić z czytelnikami jedną rzeczą, która mnie wczoraj zaszokowała. Odpisując na e-maile od znajomych, oglądałem Polsat News i wydarzenia (popołudniowe wydanie o 15.50). Raptem pojawił się materiał o epidemii grypy, która aktualnie panuje w Polsce. Ale material nie był o epidemii, tylko o tym, ile ta epidemia kosztuje Polskie Państwo. Generalnie chodziło o to w tym materiale, że przez to, że ludzie chorują na grypę, to państwo traci, bo niedość, że musi płacić za ich leczenie, to jeszcze kasa chorychwypłaca codzienne stawki tym, ktorzy sa na L4. Podsumowanie było takie, ze ludzie chorują ze swojej własnej winy, narażając państwo na straty gospodarcze i że ludzie powinni sie szczepić, bo przez ich nieodpowiedzialność państwo traci gospodarczo! Pomyślalem sobie, że sie przesłyszałem. Zobaczyłem sobie kilka godzin później powtórkę tego materiału i okazało się, że się jednak nie przesłyszałem!
Nadal jestem w szoku. Jak można przeliczać ludzkie zdrowie na jakieś pieniądze i dodatkowo ludzi oskarżać o to, że chorują i poprzez swoje chorowanie narażają państwo na straty gospodarcze?
We Francji, jeśli taki dziennikarz powiedziałby na antenie coś takiego, to gwarantuje czytelnikom, że jego kariera dziennikarska zakończyłaby się właśnie w tym momencie, bo stacja wyrzuciłaby go z pracy natychmiast!
Czyli do tego doszło już w Polsce, że media przeliczają ludzkie życie i zdrowie na pieniądze. Czyli podążając tym tokiem rozumowania: każdy ma akąs materialną wartość dopóki pracuje, ale kiedy jest chory, to już jest obciążeniem dla państwa i dodatkowo, jest to jego wina, bo naraża państwo na straty! Nie chce używać zbyt mocnych słów, ale jestem zdruzgotany tą wypowiedzią, zwłaszcza, że już zetknąłem się w przeszłości z podobnymi wypowiedziami w polskich mediach.
Rozwijając taki system pojmowania stosunków społecznych, oznaczaloby to, że każdy, kto jest chory, albo ma jakąś ujemność, jest dla państwa obciążeniem. Szkoda, że ten "zdolny dziennikarz" nie powiedział, co należałoby zrobić z takimi ludźmi,co chorują. Skoro są obciążeniem dla państwa i dla społeczeństwa, przez nich państwo traci pieniądze, jeszcze na nich musi płacić i jest to wina chorującego,no to chyba “trzeba coś z tym zrobić!”
Takie wypowiedzi coś mi przypominają.Ta wczorajsza wypowiedź przypomina mi minioną epokę w jednym z krajów Europy Zachodniej. Tam rządził kiedyś taki Pan, który również uważał, że wszyscy chorzy i ujemni stanowią obciążenie dla Państwa.
Co się stało z mentalnością ludzi w Polsce?Taka wypowiedź jest tak szokująca, że słów brakuje, a jakoś nie zauważyłem w internecie, czy gdziekolwiek, żeby ktoś zaprotestował!
Moim zdaniem, to straszne!!!
Drodzy czytelnicy, myślę, że nadszedł czas, aby przynajmniej na chwilę wyłączy telewizor i włączyć myślenie!!!


Komentarze
Pokaż komentarze (2)